21 stycznia 2020

Blogi » Zbigniew Kurzela

Spedytor jako nadawca

Spedytor jako nadawca
Głównymi czynnościami, jakie wyróżniono w przepisach o umowie spedycji jest nadawanie lub odbiór przesyłek. Pozostawmy na boku tzw. „spedytora odbiorczego” i zobaczmy, jak wygląda sytuacja spedytora wysyłającego, który podpisał ze swoim zleceniodawcą umowę spedycji. Zawężę swoje rozważania do „spedycji czystej” wykorzystującej międzynarodowego przewoźnika drogowego w eksporcie z Polski, choć podobne uwagi możemy zastosować np. do spedytora kolejowego.


Klient, wybierając spedytora oczekuje, że zawodowa firma spedycyjna fachowo wybierze przewoźnika i odpowiedni środek transportu drogowego. Następnie profesjonalnie zawrze umowę przewozu i będzie egzekwowała jej wykonanie do samego końca. Spedytor powinien wystąpić wobec przewoźnika, o ile nie zostało to inaczej umówione, we własnym imieniu (obecnie najczęściej też na własny rachunek).

Najważniejszym dowodem zawarcia umowy przewozu, choć prawo dopuszcza inne dowody, jest list przewozowy CMR. Rzetelny spedytor wpisze w rubryce „nadawca” dane swojej firmy. Jeśli nie może wykonać tego w miejscu załadunku, udzieli stosownej instrukcji, aby jego klient lub wskazany przez niego załadowca sam odpowiednio wypełnił list przewozowy CMR.

Spedytor będąc nadawcą, może w porozumieniu z klientem zadeklarować wyższą wartość towaru lub kwotę specjalnego interesu w dostawie. Jako nadawca spedytor dysponuje pierwszym egzemplarzem listu przewozowego CMR. W tym momencie jego przywilejem jest prawo rozporządzania towarem w czasie przewozu, a zatem może wydawać przewoźnikowi stosowne dyspozycje np.: wstrzymania przewozu, zmiany miejsca wydania towaru, zmiany odbiorcy w czasie trwania przewozu a nawet udzielać specjalnych instrukcji przewoźnikowi, jeśli zaszła przeszkoda w przewozie lub odbiorca odmówił przyjęcia przesyłki.

Co ważne, w przypadku szkody, spedytor jako nadawca zawierający umowę o przewóz, jest osobą uprawnioną do składania roszczeń. Spedytor, który nie tylko podejmuje czynności zabezpieczające prawa swojego zleceniodawcy wobec przewoźnika, ale czynnie uczestniczy w procesie reklamacyjnym, cieszy się większym uznaniem klientów.

Będąc osobą uprawnioną, spedytor „może, bez dalszych dowodów, uważać towar za zaginiony, jeżeli nie został on wydany w ciągu trzydziestu dni po upływie umówionego terminu, a jeżeli terminu nie umówiono, w ciągu sześćdziesięciu dni po przyjęciu towaru przez przewoźnika”. Może zażądać dla swojego pryncypała odszkodowania, jeśli doszło do utraty, ubytku, uszkodzenia przesyłki lub opóźnienia terminu dostawy.

Jeśli przewoźnik odrzuci reklamacje na podstawie przesłanek zwalniających go zgodnie z Konwencją CMR, to spedytor-nadawca ma prawo przeprowadzić dowód przeciwny. Ma też prawo wystąpić o odszkodowanie w przypadku, kiedy przewoźnik wydał odbiorcy towar bez pobrania zaliczenia (Cash on delivery).

Czy zatem spedytorzy często nie pomniejszają swojej roli fachowca, ograniczając się tylko do podstawienia pojazdu i rozliczenia przewozu?
Zbigniew Kurzela © 2008

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności oraz zasadami przetwarzania danych osobowych×