17 października 2017

Blogi » Marek Wojciechowski

Sprzedaż jest jak picie wódki (cz.1)

Sprzedaż jest jak picie wódki (cz.1)

Zanim przejdę do sedna sprawy, zapytam Was ,być może nieco przewrotnie – czy alkohol ma działanie pobudzające czy usypiające? Jak to z nim jest?


Efekt jego działania tuż po starcie jest bowiem najczęściej taki, że pobudza, sprawia, iż stajemy się weseli, aktywni, otwarci, hałaśliwi. Wystarczy wejść do pierwszego z brzegu pubu w piątkowy wieczór. Czysta (dosłownie) energia rozwala ściany.


Ten sam pub w sobotni wczesny poranek pełen będzie snujących się, ospałych osób, które pod wpływem tego samego alkoholu zasypiają byle gdzie i byle jak. Zero życia, spać, spać nic więcej – taki zdaje się być skutek alkoholowego spożycia.


Jak to więc z alkoholem jest – stawia na nogi czy kładzie do łóżka?


Celowo pytam, bo z działaniami sprzedażowymi jest trochę tak jak z alkoholem. Ich długookresowe skutki są dokładnym przeciwieństwem skutków krótkookresowych. Warto o tym pamiętać!


Zapytam teraz wprost – czy sama sprzedaż zwiększa obroty firmy czy je zmniejsza?


Co za pytanie – odpowiecie – zwiększa, to stanowi jej sens, jej cel, istotę sprawy.  Przecież w sprzedaży chodzi o generowanie obrotów i zyski.


Czy aby na pewno? Zastanówcie się dobrze nad tym pytaniem i odpowiedzią na nie.


Za kilka dni wrócimy do tego kejsu. Do tego czasu, może podyskutujmy? Komentarze na fejsbukowym fanpejdżu - pod wpisem, mile widziane. Zapraszam.


dr Marek Wojciechowski | psycholog biznesu

www.marekwojciechowski




Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×