19 sierpnia 2017

Edukacja » Koła naukowe logistyki

Dlaczego pracownicy oszukują swoich pracodawców?

Dlaczego pracownicy oszukują swoich pracodawców? Anomia pracownicza to społeczny problem
Jaka jest skala zjawiska i skąd się ono bierze? Na te i inne pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy zorganizowanej przez Pracodawców RP debaty poświęconej anomii pracowniczej. Spotkanie zostało zorganizowane w ramach cyklu „Czwartki na Brukselskiej”.
Presja, okazja i racjonalizacja – te trzy elementy są przyczyną nagminnego, jak się okazuje, oszukiwania pracodawców przez pracowników. Nagminnego, bowiem według najnowszego raportu przygotowanego przez firmę Euler Hermes i Pracodawców RP – przedstawionego przez Bartosza Pikułę, kierownika biura ubezpieczenia ryzyka sprzeniewierzenia Towarzystwa Ubezpieczeń Euler Hermes – kwestia anomii dotyczy aż 78% pracodawców w Polsce.
Co więcej, jak podkreślali paneliści podczas czwartkowej debaty, liczba ta jest mocno zaniżona.




Wykorzystywanie urządzeń firmowych do prywatnego użytku, wynoszenie produktów i firmowych gadżetów, korzystanie z samochodów służbowych do celów prywatnych – to wszystko było, jest i będzie. Pytanie, jak takie zjawiska przynajmniej próbować ograniczać – powiedziała moderująca debatę mecenas dr Monika Gładoch, doradca Prezydenta Pracodawców RP. Podkreśliła, że jedną z podstawowych kwestii związanych z rozplenieniem się anomii jest etos pracy, a raczej jego brak.
Dziś praca została sprowadzona do poziomu zaspokajania swoich dążeń materialnych i finansowych. Zapomina się natomiast o tym, że powinna być ona także elementem realizowania swoich ambicji i zainteresowań – mówiła dr Gładoch.
Dużym problemem dotyczącym walką z anomią jest fakt społecznego przyzwolenia na kradzież. – Kto ma w sobie tyle odwagi, by zwrócić uwagę osobom oszukującym pracodawcę? – pytała retorycznie.
Zalety elektronicznej teczki osobowej

Zjawisko społeczne polegające na rozpadzie powszechnie przyjętych norm i więzi społecznych, występujące w czasie wielkich kryzysów. W środowisku pracy przejawia się erozją standardów i wartości; nieprzestrzeganiem reguł i wartości, które pracownikom są doskonale znane, i których nigdy formalnie nie odrzucili. Pracownicy, uruchamiając mechanizmy racjonalizacji i samousprawiedliwiania, tworzą swoisty system zasad równoległych, które umożliwiają im korzystać - bez poczucia, że naruszają uznane wartości - z majątku firmy dla własnych celów. Przejawia się to, na przykład, korzystaniem z biurowej drukarki, czy używaniem narzędzi firmy do celów prywatnych.

W jej opinii należy z tym walczyć m.in. za pomocą prawa. I przypomniała, że orzecznictwo sądowe jest w tym przypadku bezwzględne – wszelkie, nawet najmniejsze przejawy anomii są podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego, a prawo karne przewiduje za tego typu wykroczenia karę więzienia.
 – Ale czy prawo zmieni społeczeństwo? Na pewno go nie wychowa, dlatego z problemem oszustw w pracy trzeba walczyć przez tłumaczenie pracownikom, co jest dozwolone, a czego robić nie można – stwierdziła mec. Gładoch.
To, że ludzie kradną, to żadna nowość – powiedział prof. Marek Kosewski, kierownik Instytutu Zarządzania przez Wartości Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie. – Zatem co zrobić? Najlepiej ukarać. A może trzeba nauczyć pracownika, co jest dobre, a co złe? To jeden z podstawowych błędów, bo to przecież wszyscy wiemy. Problem leży gdzie indziej. Dlaczego porządni ludzie kradną? Kiedy kradną? Czy można to przewidzieć?
Zdaniem profesora nie da się podzielić ludzi na odpornych i nieodpornych na pokusy. W jego opinii najważniejsze jest uniemożliwienie redukcji tzw. dysonansu godnościowego. – Jeśli uczciwi ludzie myślą, że mogą go sobie obniżyć jakimkolwiek usprawiedliwianiem, np. „bo okradam złodzieja”, to droga do anomii stoi otworem – powiedział prof. Kosewski.
Bezpośrednią przyczyną tego, iż uczciwy człowiek kradnie, jest to, że ma na to wiarygodne usprawiedliwienie. Zgodził się z nim Mieszko Maj, psycholog biznesu. – Kluczem do rozwiązania problemu anomii jest umiejętne rozbrajanie usprawiedliwień – powiedział Maj.
Prof. Kosewski podkreślił także wielki wpływ grupy – nowy pracownik musi przyjąć narzucone przez nią reguły gry, w innym bowiem przypadku jest odrzucany. – Aby walczyć ze zjawiskiem anomii, trzeba doprowadzić do tego, by praca znów zaczęła być łączona z poczuciem godności i samorealizacji – dodał prof. Kosewski. Przypomniał także, że wyeliminowanie zjawiska okradania danej firmy to jedna z technik działania zarządczego, dlatego to od menedżerów zależy, jak duży będzie to problem dla konkretnego przedsiębiorstwa.
Czeskie państwo zapłaci wynagrodzenie...

Jednym z uczestników panelu była Elżbieta Pawluczuk, dyrektor personalna OBI Centrala Systemowa, , która przedstawiła sposób radzenia sobie z przejawami anomii poprzez wdrażanie kodeksu dobrych praktyk, opracowanego na podstawie wartości wyznawanych przez firmę.
Jako kierownik tego projektu często spotykam się z pytaniami, czy dane zachowanie jest dobre, czy złe. Pracownicy nie zawsze mają świadomość tego, że popełniają błędy, bo przecież wszyscy tak robią – powiedziała dyr. Pawluczuk. Zgodził się z nią Bartosz Pikuła. – Dla jednych korzystanie ze sprzętu pracodawcy na prywatny użytek jest czymś normalnym, dla innych to poważne przestępstwo – powiedział Pikuła.
Zdaniem Jakuba Kraszkiewicza z firmy Ernst & Young pracownicy często usprawiedliwiają swoje zachowanie różnymi działaniami pracodawcy, oskarżając go o wykorzystywanie zatrudnionych osób.
W każdej firmie muszą istnieć mechanizmy kontrolne, od kodeksu etycznego począwszy – powiedział Kraszkiewicz.
Ważne jednak, by nie przesadzić z tą kontrolą, tak by pracownicy nie poczuli się zaszczuci – dodał Bartosz Pikuła.

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

Ze względów bezpieczeństwa komentowanie artykułów wymaga potwierdzenia wpisu.
Państwa komentarz będzie wyświetlony po kliknięciu linku wysłanego na wprowadzony adres email.


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×