17 października 2019

Cło i Finanse » Cło i Finanse

Libijski kryzys na niemieckich stacjach benzynowych

Libijski kryzys na niemieckich stacjach benzynowych
Kryzys libijski wywołał gwałtowny wzrost cen paliw: za litr diesla trzeba zapłacić 1,40 euro, a benzyny super - 1,50 euro. To rekord cenowy ostatnich dwóch lat. A końca kryzysu nie widać - pisze portal Deutsche Welle..
Sytuacja na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej wywołuje nerwowe reakcje na rynkach ropy naftowej. Cena baryłki ropy (158 litrów) gatunku brent osiągnęła w Londynie 107 dolarów. Specjaliści obawiają się, że ceny ropy nadal będą windowały w górę. Cena baryłki na giełdzie amerykańskiej wyniosła 96 dolarów i zdaniem analityków - w ciągu następnych 12 miesięcy cena może wzrosnąć do 103 dolarów. Protesty w Bahrajnie unaoczniły, że także bogate kraje Półwyspu Arabskiego nie są odporne na wirusa prodemokratycznych protestów.

Jak odliczać VAT za paliwo?

Oprócz niepewności politycznej w krajach wydobywających ropę także rozwój gospodarczy wschodzących rynków i wielki popyt na świecie (przede wszystkim na olej napędowy) dodatkowo zaostrzają sytuację - jak zaznaczył rzecznik koncernu petrochemicznego Aral, Detlef Brandenburg.
Jak drogi jest obecnie olej napędowy, widać porównując jego cenę z benzyną super. Pomimo, że opodatkowanie diesla jest o 22 centy niższe niż benzyny, różnica w cenie między tymi paliwami wynosi tylko 10 centów.
Libia jest piątym co do wielkości dostawcą ropy naftowej do Niemiec. Pochodzi stamtąd 7 proc. niemieckich importów - jak poinformował minister gospodarki Rainer Brüderle. W roku 2010 import ten wyniósł 6,6 mln ton. Największym dostawcą ropy do Niemiec jest Rosja, skąd w ubiegłym roku importowano 35 mln ton.

Nielegalne porozumienie grup paliwowych
Niemiecka gospodarka obawia się, że kryzys na Bliskim Wschodzie i zamieszki w państwach Afryki Północnej odbiją się w Niemczech wzrostem kosztów. "Jeżeli w bieżącym roku przeciętna cena ropy utrzyma się na obecnym poziomie, oznaczałoby to 30-procentowy wzrost, w porównaniu z rokiem 2010, zaznaczył ekspert Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK), Felix Neugart. "Wzrost ceny o jeden procent kosztuje niemiecką gospodarkę pół miliarda euro. Na obecnym poziomie koszty te wyniosłyby 15 miliardów euro."
DIHK uważa jednak, że rozwój sytuacji w Libii i innych krajach arabskich ma także pozytywne aspekty. "Proces przemian ma potencjał do stabilizacji tego regionu, a to kryje szanse także dla niemieckiej gospodarki".
źródło: Deutsche Welle

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności oraz zasadami przetwarzania danych osobowych×