Głuchy telefon
wtorek, 20. kwiecień 2010 , 16:17
Głuchy telefon
Eyjafjöll nie odpuszcza i jak na razie wielu pasażerów, chcąc nie chcąc uczestniczy w swoistej ruletce. Przyleci, odleci to najczęściej zadawane pytania przez tysiące zdezorientowanych klientów, którzy próbują zdobyć informacje o zaplanowanych lotach lub odzyskać utracone pieniądze. Biura podróży i linie lotnicze usiłują stanąć na wysokości zadania. Mija piąty dzień od zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Polską. Przypadki zrealizowanych lotów należą do rzadkości.
Najnowsze informacje donoszą o kolejnej emisji pyłów wulkanicznych, znad aktywnego wulkanu Eyjafjöll.


Centrale biur podróży i linii lotniczych, są tak przeładowane, że nie podają swym klientom jakichkolwiek informacji. Zdesperowani turyści szukają kontaktu, znajdując go w oddziałach call center, firm zajmujących się sprzedażą biletów lotniczych online.

- Już od piątku, co zupełnie zrozumiałe, liczba telefonów rośnie lawinowo. Klienci poszukują informacji o wylotach, procedurach ubiegania się o zwrot poniesionych kosztów, oraz prognozach synoptyków i zarządców lotnisk. Co ciekawe, połowa osób które się z nami kontaktują, wykupiła bilety za pośrednictwem innych dostawców. Staramy się każdemu udzielić wszelkich dostępnych informacji, nie sposób jednak odpowiedzieć na wszystkie telefony – mówi Joanna Woroniecka, kierownik centrum rezerwacji FRU.PL.
Według danych własnych serwisu, liczba telefonów, w ciągu ostatnich 5 dni, wzrosła dwukrotnie, e-maili sześciokrotnie.
Krytyczny pod tym względem był poniedziałek, kiedy to w miejsce każdego telefonu od klienta, przypadały 3 kolejne. Podróżni ubiegający się o zwrot kosztu biletów, obsługiwani są na bieżąco, w kolejności zgłoszeń. FRU.PL zrealizowało już kilkaset zwrotów, lecz z każdą godziną spływają kolejne prośby, zatem czas oczekiwania może się wydłużać.
ebi./fru
» Wstecz
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj Komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
Czy na otwarcie EURO 2012 kibice pojadą A2 ze Strykowa do Warszawy?
tak
nie
a co mnie to obchodzi
O nas |  Kontakt z redakcją | Reklama / Advertising | Partnerzy | Newsletter | RSS | Zgłoś błąd na stronie
Arsped Sp. z o. o. 2009 - Wszelkie prawa zastrzeżone