|
| Śmietnik na Atlantyku zagraża rybom i ludziom |
|
| sobota, 24. kwiecień 2010 , 15:47 |
|
|

Czy wiesz, że…
Naukowcy ostrzegają, że śmietnisko plastikowych odpadów na Atlantyku staje się coraz większe - podaje agencja AP. Odpady są szkodliwe dla ryb i ssaków morskich, a także ludzi, którzy są ostatnim ogniwem łańcucha pokarmowego. "Znaleźliśmy wielką atlantycką łachę śmieci" - powiedziała Anna Cummins, która gromadziła próbki plastikowych odpadów podczas wyprawy. Dryfujący śmietnik jest trudny do zaobserwowania jako jednolita masa ze względu na wiry prądów morskich. Ponadto odpady są niewielkie, często ledwo dostrzegalne. Jednak jego wielkość udokumentowały dwa zespoły naukowców przemierzających obszar Bermudów i Azorów - pisze AP.
Odpady są szkodliwe dla ryb i ssaków morskich, a także ludzi, którzy są ostatnim ogniwem łańcucha pokarmowego. Pierwszy zespół pod kierownictwem Cummins i jej męża, Marcusa Eriksena żeglował po Atlantyku z Bermudów na Azory.
Przemierzyli m.in. Morze Sargassowe i obszary graniczące z trasą przemieszczania się Golfstromu. Próbki pobierano co 160 kilometrów. Za każdym razem, kiedy wyciągali sieci, były one pełne plastikowych odpadów.
Oddzielne badanie przeprowadził zespół pod kierownictwem dr Karen Lavender Law z prywatnej organizacji edukacyjnej Sea Education Association. Badacze zebrali ponad 6000 próbek na trasie między Kanadą a Karaibami. Największą koncentrację śmieci zaobserwowano między 22 a 38 stopniem szerokości geograficznej północnej.
Naukowcy znaleźli tam 80 proc. wszystkich napotykanych w wodzie odpadów. Maksymalnie na jednym kilometrze kwadratowym naukowcy wyłowili 200.000 śmieci. Badacze uczestniczyli w wielu rejsach wokół Karaibów i po Północnym Atlantyku. Większość śmieci, na które natrafili to przedmioty codziennego użytku, w tym plastikowe torby.
Naukowcy i studenci z Sea Education Association (SEA) zbierali plastik i inne odpadki w sieci zarzucane przez statki badawcze. Dr Lawender Law poinformowała, że większość śmieci pływających w wodzie miała wielkość około 1 cm.
Według Lavender Law nie wiadomo dokładnie jak plastik oddziałuje na środowisko morskie. Niewielkie fragmenty plastiku, dryfujące po oceanie, często mylone są przez ryby i meduzy z planktonem, co prowadzi do poważnych zaburzeń ekosystemu. "Wiemy, że wiele organizmów morskich trawi plastik, ale wiemy także, że plastik stanowi zagrożenie szczególnie dla ptaków morskich" - mówiła.
Według raportu cytowanego przez Amerykańską Narodową Służbę Oceaniczną i Meteorologiczną każdego roku śmieci są przyczyną śmierci około 100 tys. ssaków morskich.
Tymczasem aż 80 proc. odpadów pochodzi z lądu - podaje agenda pod nazwą Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych.
W ciągu ostatnich dziesięcioleci liczba zanieczyszczeń sukcesywnie rosła, a w wyniku działania prądów oceanicznych powstały regiony o szczególnej ich koncentracji na powierzchni wód. Największa jest "Wielka Pacyficzna Plama Śmieci" zlokalizowana w północnej części Oceanu Spokojnego między Hawajami a Kalifornią. Jej przypuszczalne wymiary są dwa razy większe, od Teksasu.
Ruchy mas wody przyciągały odpady od skrajów północnej części Pacyfiku, w tym wód u wybrzeży Ameryki Północnej i Japonii. Nie bez znaczenia jest też działanie wiatrów, które popychając unoszące się na powierzchni zanieczyszczenia, kierują je do centrum wielkiego "kosza", którego powierzchnię szacuje się na 15 milionów km kw., czyli około 8 proc. powierzchni Pacyfiku. Obszar ten charakteryzuje się wysokim stężeniem unoszących się na powierzchni wody odpadów tworzyw sztucznych, które według ekspertów Algalita Marine Research Foundation mogą mieć łączną masę 100 milionów ton i sześciokrotnie przekraczać masę planktonu w tym rejonie.
PAP - Nauka w Polsce |
|
DODAJ DO:

|
|
|
Dodaj Komentarz (rozwiń)  |
|
|
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
|
|
|
|
|
|  |
|