Czwartek, 30 marca 2017     Imieniny: Amelii, Dobromira, Leonarda» Dodaj ogłoszenie o pracę» Dodaj firmę do katalogu

9 rzeczy, które każda kobieta - kierowca powinna wiedzieć o własnym aucie

9 rzeczy, które każda kobieta - kierowca powinna wiedzieć o własnym aucieCzy wiesz, ile koni mechanicznych ma twoje auto albo skąd się tego dowiedzieć? Czy bez wysiadania z kabiny potrafisz sprawdzić, z której strony masz wlew paliwa? Skąd się dowiesz, w którym roku wyprodukowano Twoje opony?
Tego typu wiedza na temat własnego samochodu uchroni przed błahymi błędami, które mogą kosztować dużo nerwów i pieniędzy. Oto kilka podstawowych faktów, które powinien znać każdy kierowca. Niezależnie od płci.




1. Pamiętaj o datach

Są takie daty, o których jako właściciel samochodu po prostu musisz pamiętać. Chodzi przede wszystkim o terminy obowiązków, jakie wiążą się z posiadaniem i użytkowaniem pojazdu. Po pierwsze, przegląd rejestracyjny. Już teraz sprawdź w dowodzie rejestracyjnym (na jego drugiej stronie), czy posiadasz aktualne badanie techniczne. Po upływie jego terminu, nie masz prawa poruszać się swoim autem
po drogach. Jeśli ta data się zbliża, udaj się do dowolnej stacji diagnostycznej. Po drugie, sprawdź datę ważności polisy OC. Po trzecie, staraj się wykonywać przeglądy techniczne zgodnie z zaleceniami producenta. Wizyta w serwisie (w zależności od modelu samochodu i typu silnika) powinna odbywać się po przejechaniu określonej liczby km lub raz w roku. W serwisie możemy liczyć na wymianę oleju, sprawdzenie stanu najważniejszych układów i zalecenie koniecznych napraw.

2. Oszczędności wygenerujesz słuchając silnika
Jeśli podróżujesz nowym samochodem, korzystaj z tego. Coraz więcej aut wyposażonych jest w tzw. podpowiadacz. To proste urządzenie, które za pomocą strzałek na wyświetlaczu deski rozdzielczej, sugeruje kiedy zmienić bieg, aby zużyć jak najmniej paliwa. Strzałka do góry – wrzuć wyższy bieg, strzałka do dołu – zredukuj. Słuchając tych podpowiedzi oszczędzisz sporo paliwa. Jeśli Twoje auto nie umie podpowiadać, my to zrobimy. W autach z silnikiem diesla operuj przekładnią tak, by obroty utrzymywały się w przedziale 2-3 tys. obr./min, w autach z silnikiem benzynowym około 2,5 – 3,5 tys. obr./min. Unikaj gwałtownych przyspieszeń i wysokich prędkości (powyżej 130 km/h). Przewiduj zachowanie innych uczestników ruchu tak, by jak najrzadziej hamować i koniecznie planuj trasę. Staraj się wytracać prędkość redukując po kolei biegi, ale do świateł dojeżdżaj na biegu. Sprzęgło wciskaj w ostatniej chwili. Tych kilka prostych zasad to gwarancja oszczędzenia nawet 20 proc. paliwa. Chcesz więcej oszczędności? Korzystaj z programów lojalnościowych na stacjach benzynowych. A jeśli jesteś sprytna, połącz wspomniane programy z innymi, które zapewnią zwrot części wydanych na paliwo pieniędzy. Przykładowo, kiedy płacisz za paliwo kartą Visa TurboKARTA wydawaną przez Santander Consumer Bank, na twoje konto, dzięki moneyback, może wrócić nawet do 360 zł rocznie.

3. Nie ignoruj sygnałów o usterkach
Najnowsze samochody same informują kierowcę o usterce przy pomocy odpowiedniego komunikatu na ekranie komputera pokładowego. W tańszych oraz starszych pojazdach jesteśmy zdani tylko na kontrolki. Każda z nich oznaczona jest uniwersalnym symbolem, dlatego warto je zapamiętać. Generalnie obowiązuje zasada, że to, co świeci się (podczas jazdy) na czerwono wymaga szczególnej uwagi. Zignorowanie „czerwonej” informacji może być kosztowne (poważna awaria, wypadek itp.). Kontrolki świecące się na żółto sygnalizują bieżące działanie niektórych urządzeń lub awarie, które nie grożą bezpośrednio uszkodzeniem pojazdu. Kontrolki zielone nie sygnalizują awarii - informują o działaniu układów (np. świateł). Ale i od tych reguł są odstępstwa. Dlatego warto zapoznać się ze znaczeniem poszczególnych symboli w instrukcji auta lub w internecie. Znajomość tych oznaczeń oszczędzi ci stresu i pieniędzy. Jeśli odpowiednio zareagujesz na komunikaty własnego auta, nie dopuścisz do spustoszeń w jego układach.
 
4. Trójkąta ostrzegawczego szukaj w bagażniku.
I upewnij się, że ma odpowiednią homologację
Zmiana koła z przebitą oponą? Awaria? Nieważne z jakiego powodu zatrzymujesz auto na poboczu. Ważne, by postój odpowiednio zasygnalizować. Obowiązkiem każdego kierowcy jest wożenie trójkąta ostrzegawczego. Jego brak może skutkować otrzymaniem mandatu, dlatego warto wiedzieć, w którym miejscu w aucie jest on przechowywany. Zazwyczaj ma on swoje specjalne miejsce w bagażniku, np. jest przymocowany od środka do klapy. Przy zakupie tego obowiązkowego elementu wyposażenia samochodu, warto pamiętać, że musi on mieć homologację, czyli odpowiednio dużą powierzchnię odblaskową. Obowiązkowo wystawiasz trójkąt, jeśli zatrzymujesz się na poboczu (pasie awaryjnym) autostrady lub drogi ekspresowej. Jego odległość od pojazdu powinna wynosić 100 m (przeciętnie to około 120 kroków). Trójkąt powinnaś wystawić także, jeśli zatrzymujesz auto w miejscu, w którym postój jest niedozwolony (np. w skutek awarii pojazdu). W obszarze niezabudowanym jego odległość od samochodu powinna wynosić 30 – 50 m, a w obszarze zabudowanym 1 m od niego. Pamiętaj, aby za każdym razem włączyć światła awaryjne.

5. Stłuczka to już wystarczający kłopot. Nie narażaj się na mandat
Dla większości z nas każde bliskie spotkanie z innym autem to „wypadek”. Jednak „wypadek” ma swoją wyraźną kodeksową definicję. Dlaczego warto ją znać? Żeby nie dostać mandatu. Wypadek to zdarzenie mające miejsce w ruchu lądowym, spowodowane poprzez nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa obowiązujących w tym ruchu, którego skutkiem jest śmierć jednego z uczestników lub obrażenia ciała powodujące naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwające dłużej niż 7 dni. Zatem, jeśli w zdarzeniu nie było ofiar ani poszkodowanych, należy jak najszybciej usunąć auta z jego miejsca (jeśli tamują ruch). Uszkodzony zderzak czy lakier nie jest powodem do tworzenia korków. Tak samo uważają policjanci (i przepisy). Jeśli będziesz czekać na patrol na środkowym pasie głównej ulicy
w mieście, tylko dlatego, że inne auto otarło się o Twoje – dostaniesz mandat. Co więcej, jeśli nie ma wątpliwości, co do winowajcy zajścia, w ogóle nie musisz wzywać policji. Wystarczy zwykłe oświadczenie sprawcy. Powinno ono zawierać: dane osób uczestniczących w zdarzeniu, dane pojazdów, nazwę ubezpieczyciela oraz pełny nr polisy OC i okres jej obowiązywania, szczegółowy opis przebiegu zdarzenia, opis uszkodzeń pojazdów, szkic sytuacyjny. Warto zrobić też kilka zdjęć obu samochodów. Wszystko powinno odbywać się w taki sposób, by nie utrudniać przejazdu innym uczestnikom ruchu drogowego.
 
6. Rok produkcji opon odczytasz ze specjalnego kodu

Kondycję opon warto sprawdzać w zakładzie wulkanizacyjnym. Jeśli wolisz zrobić to sama, pamiętaj, że minimalna dopuszczalna głębokość bieżnika to 1,6 mm. Jednak w przypadku opon letnich, warto je zmienić, gdy bieżnik ma głębokość 3 mm. Już wtedy mają znacznie ograniczone osiągi. Bieżnik opony zimowej traci swoje właściwości już na poziomie 3, a nawet 4 mm. Warto też pamiętać, że nie należy kupować opon starszych niż 10 lat (nawet jeśli są nieużywane). Jak to sprawdzić? Na boku opony znajduje się napis DOT, a po nim cyfry. Ostatnie 4 z nich oznaczają datę produkcji. Np. DOT J3EX 4305 to opona wyprodukowana w 43 tygodniu, czyli mniej więcej pod koniec października 2005 roku. Koniecznie też należy pilnować prawidłowego ciśnienia, które opisane jest w instrukcji, a także na nalepce w okolicach drzwi kierowcy.
X Polecamy artykuł:
Po czesku na opolskich drogach

 
7. Wzór na liczbę koni mechanicznych
Jedno z pierwszych pytań, jakiego możesz się spodziewać w rozmowie na temat samochodu z osobą, która choć trochę zna się na motoryzacji, to jaką ma moc Twoje auto albo ile ma koni mechanicznych. Warto znać te parametry. Odpowiednią informację wyczytasz z dowodu rejestracyjnego. Na ostatniej jego stronie, w kolumnie P.2, znajdziesz cyfrę określającą moc pojazdu podaną w kilowatach (kW). Jeśli chcesz wiedzieć ile Twoje auto ma koni mechanicznych, wystarczy podaną cyfrę pomnożyć przez 1,33.
 
8. Olej czy benzyna
Dużo podróżujesz? Często pożyczonym autem? Zanim zatankujesz musisz wiedzieć, czy wlać do baku benzynę, czy olej napędowy. Niektórzy kierowcy są w stanie poznać to po charakterystycznym dźwięku silnika diesla, ale warto się upewnić. Wlanie nieprawidłowego paliwa to zagrożenie dla silnika i kłopot dla kierowcy. Wskazówkę, czy pojazd jest na olej napędowy (ON), czy na benzynę (PB) zawiera naklejka po wewnętrznej stronie wlewu paliwa. Taką informację możesz również znaleźć w dowodzie rejestracyjnym w rubryce P.3. Jeśli widnieje w niej literka P (jak Petrol), potrzebujesz benzyny, jeśli D (jak Diesel) – zatankuj olej napędowy. Warto też zapamiętać, że obrotomierze aut na olej napędowy zazwyczaj wyskalowane są do 6 tys. obrotów na minutę, a tych, które potrzebują benzyny do 7 lub nawet 9 tys. obrotów na minutę.

9. Gdzie jest wlew paliwa sprawdzisz bez wysiadania z auta
Dylemat, z której strony podjechać do dystrybutora na stacji to zmora osób, które często zmieniają samochody, np. w ramach firmowej floty. Przeciąganie węża za samochodem nie jest wygodne i może się skończyć uszkodzeniem lakieru. Jest łatwy sposób, aby podjeżdżając pod dystrybutor bez wysiadania z samochodu sprawdzić, gdzie mamy wlew. W większości pojazdów przy wskaźniku poziomu paliwa na desce rozdzielczej znajduje się mała strzałka, która o tym informuje. Europejskie samochody mają ją zazwyczaj z prawej strony, natomiast auta z Azji z lewej.
jagr./TurboKARTA
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

SONDA

Jak oceniasz sytuację w swojej Firmie?