20 listopada 2017

Konfitury » Ludzie, pasje i ich opowieści

Żużlowe GP Polski w cieniu złej organizacji

Żużlowe GP Polski w cieniu złej organizacjiKażdy kto w ostatnich dniach był pod Stadionem Narodowym mógł spotkać kibiców z całego świata. To fani „żużla” nie tylko z Polski przyjechali podziwiać święto tego sportu i wielkie pożegnanie Tomasza Golloba. Niestety, beznadziejna organizacja sprawiła, że wielki dzień polskiego sportu przerodził się w dzień masowego buntu kibiców, gwizdów, wychodzenia ze stadionu przed czasem i wesołe twarze żużlowych obieżyświatów stały się ponure i zdegustowane – ażeby nie użyć mocniejszych słów. Opustoszała nawet loża VIP-ów, co uchwycono na jednym ze zdjęć. Stadion Narodowy na którym jak dotąd organizowano wszystkie możliwe imprezy poza starciem dwóch polskich piłkarskich klubów – zdawał się być gotowy na przyjęcie moto-wyścigów.




Czy Polska gospodarczo zyska na siatkarskim mistrzostwie świata?
Zwłaszcza, że usypanie toru żużlowego i przygotowanie takiego wydarzenia nie można uznawać za niemożliwe do wykonania, czy przerastające technologię XXI w. Mało tego, skoro do tej pory organizowano na SN wszystko tylko nie mecz piłkarskich dwóch polskich klubów (łącznie z Verva Street Racing) to o braku przygotowania również mowy być nie może. A jak wyszło? Awaria maszyny startowej, tor nieprzygotowany do jazdy i w końcu odmowa samych zawodników na wyjście do startu – podała niezalezna.pl. Tor się rwał, w nawierzchni pojawiały się dziury – to relacje samych zawodników już po pierwszy biegu. „Przegląd Sportowy” podał, iż za organizację nawierzchni odpowiadał Ole Olsen, niegdyś wielki żużlowiec, dzisiaj specjalista od układania torów… Zdaniem gazety to „duński partacz” a taki błąd już miał miejsce w 2008 roku w Gelsenkirchen. Czemu, więc nie uczymy się na błędach?

Gdy Tomasz Gollob jeździł rundę honorową i odbierał „złoty kask” kibice zdążyli opuścić Stadion Narodowy w atmosferze złości i niedowierzania. Uznali organizatorów imprezy za „złodziei” co z resztą podkreślali uprzednio w swoich okrzykach.

PZM wydał oświadczenie w którym stwierdza, iż za blamaż odpowiada firma p. Ole Olsena.

brus/”Przegląd Sportowy”/niezalezna.pl

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×