23 lipca 2017

Logistyka » Logistyka

Pożegnanie z logistyką?

Pożegnanie z logistyką?Prenumeratorzy czasopisma „Logistics Europe” otrzymali uprzedzającą wiadomość, że od lutowego numeru czasopismo zmienia nazwę na „Supply Chain Standard” (www.supplychainstandard.com).
Jak wyjaśnia edytor czasopisma w liście przewodnim, przemiana jest wyrazem adaptowania się do zmienionego w ciągu minionych 14 lat otoczenia.
Obiecuje też, że przy zachowaniu dotychczasowej jakości, nowe czasopismo będzie nadal źródłem wiodących metod myślenia, strategii dla osiągnięcia doskonałości oraz światowej klasy przykładów zastosowań i innowacji. Wszystko to już oficjalnie pod sztandarem „łańcucha dostawczego”. Dodatkowym argumentem była chęć uzgodnienia nazwy czasopisma i nagrody, jaką przyznawano od 10 lat.

Przez te lata mogłem obserwować doskonalenie się formy przekazu treści logistycznych, gdyż udało mi się utrzymać status prenumeratora taki jak przed laty, kiedy to czasopismo było rozprowadzane bezpłatnie. Na początku dominowały tak, jak i w polskich czasopismach krótkie wiadomości z rynku. Z czasem jednak ustąpiły one miejsca – co miesiąc po kilka tematów – dogłębnym analizom poszczególnych zagadnień, z szerokim uwzględnieniem różnych punktów widzenia.
Do tego dochodzą przenikliwe felietony stałych autorów, odkrywające przed czytelnikami często niedostrzegalne aspekty logistycznej rzeczywistości. Jest też miejsce na krótkie tekściki ludzi z branży dotyczące zagadnień, które ich akurat interesują. Na ostatniej stronicy zaś są prezentowane znane postaci międzynarodowej logistyki. W comiesięcznym cyklu można nie tylko dowiedzieć się „co w trawie piszczy”, ale i co będzie.
Poważnym utrudnieniem w lekturze jest wyjątkowo piękny i wyrafinowany język angielski, w jakim są pisane artykuły w istocie swej techniczne. Dzięki temu jednak z przyjemnością rozszyfrowuje się użytą składnię i zastosowane porównania. Odnosi się przy tym nieodparte wrażenie, że każdy z autorów chce przekazać czytelnikowi sprawę niezmiernie ważną.
Wyrazem mojej sympatii do czasopisma były listy gratulacyjne, które wysyłałem w sytuacjach, gdy któryś z autorów trafiał w sedno wyjątkowo trafnie. Ale wysłałem też ostry list protestacyjny, gdy przy kolejnej zmianie szaty graficznej poszczególne artykuły wydrukowano różnokolorową czcionką o pastelowych jasnych barwach.
Teraz też uznałem, że powinienem zgłosić swe obiekcje wobec takiego postponowania logistyki. Tym bardziej, że jest to już drugi przypadek usunięcia z nazwy słowa „logistyka” po tym jak na początku 2005 roku zrobiła to wielka organizacja logistyków amerykańskich „Council of Logistics Management”.
Tak, jak i wówczas efekt zastrzeżeń z pozycji obserwatora był łatwy do przewidzenia. Tym nie mniej można się zastanowić nad dalszymi skutkami tego posunięcia.
W obu przypadkach pojawia się, bowiem uzasadnienie, ze jest to odpowiedź na wzrastające wymagania wobec ludzi organizujących współczesne dostarczanie dóbr, czemu nie może sprostać tradycyjnie rozumiana logistyka. Swego rodzaju wymóg czasu.
Faktycznie już od dawna praktyka logistyczna to nie tylko magazynowanie i transportowanie, ale także – a może szczególnie – dominujący w podejmowanych działaniach aspekt strategiczny. Ponieważ jednak sprawdzianem kompetencji praktycznych pozostaje nadal to, by określone towary dotarły do miejsc przeznaczenia z miejsc ich powstawania, to nie jest tak istotne, jakie nazewnictwo się stosuje.
Dlatego mimo silnej presji ze strony tych, co są blisko praktyki, nauka nie powinna tym razem pójść ich śladem i zgodzić się na ograniczenie logistyki do czynności magazynowo-transportowych.
To raczej ze względu na poszerzający się zakres logistyki nie może być ona ujmowana w ramach jednego czasopisma. Stąd sensowne może być ograniczenie się do jednego z jej przejawów, jakim jest strategiczne synchronizowanie różnych podmiotów gospodarczych pod wspólnym celem dostarczania dóbr.
Jest też prawem wydawców uznać, że pod tak zmienionym sztandarem czasopismo lepiej dotrze do czytelników.
Można, więc przyjąć, że mimo zmiany nazwy nie jest to pożegnanie z logistyką, gdyż przedmiotem troski autorów wciąż pozostanie logistyka, tyle, że w jej najbardziej na dziś wyrafinowanej formie.

Józef Okulewicz

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

Ze względów bezpieczeństwa komentowanie artykułów wymaga potwierdzenia wpisu.
Państwa komentarz będzie wyświetlony po kliknięciu linku wysłanego na wprowadzony adres email.


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×