|
| Wyzwania logistyczne dziś i jutro |
|
| czwartek, 08. lipiec 2010 , 14:17 |
|
|

Logistyka? Wszyscy niby wiedzą czym jest, ale kto tak naprawdę ją potrafi zdefiniować? Proces planowania, wdrażania i sterowania skutecznym i efektywnym przepływem i przechowywaniem towarów, usług i informacji od miejsca wytworzenia, do miejsca konsumpcji w celu spełnienia wymagań klientów. Tak możemy interpretować obszar działalności biznesowej w tej dziedzinie. Dyscyplinie, której początków doszukuje się w połowie XIX wieku w pracach francuskich inżynierów modelujących transport żeglugi śródlądowej, a która „karierę” w świecie biznesu zawdzięcza w dużej mierze doświadczeniom logistyki militarnej w działaniach wojennych wojsk alianckich w czasie II wojny światowej.
Jak wiemy, logistyka pozwala obecnie określić bardzo szeroki wachlarz aktywności biznesowych powiązanych z transportem, magazynowaniem, jak i „reżyserią” całego ogniwa łańcucha dostaw.
Zmiany w biznesie międzynarodowym na przestrzeni ostatnich lat zdają się jednak nigdzie nie być tak widoczne, jak właśnie w logistyce. Co w logistyce jest nowym wyzwaniem czyli trendem globalnej ekonomii, który znacząco wpłynął na naszą branżę na przestrzeni ostatnich lat? Skupimy się na tym, czego biznes logistyki i transportu wymaga od menedżerów tu i teraz, czyli nad istotą zarządzania operacyjnego. Spojrzenie na przyszłość i zwrócenie uwagi na tendencje, których rola w następnych latach będzie rosła, pozwoli nam na stworzenie horyzontu opisującego pole działania dla zarządzania strategicznego.
Niemalże we wszystkich rozmowach z menedżerami sektora TSL usłyszeć można słowo „outsourcing”. W pracy konsultingowej badanie jego wymiaru, wad i zalet, różnych stopni realizacji w konkretnych powiązaniach między przemysłem lub handlem (załadowcami) a firmami logistycznymi jest integralną częścią projektów. Coś poważnego tkwić więc musi w tym pojęciu, które oznacza pewną, podstawową przecież, koncepcję zarządzania. Polega ona na przekazaniu, w ramach kontraktu, części działalności zewnętrznemu usługodawcy.
Usługodawca ten (partner outsourcingowy) przejmuje odpowiedzialność za określone funkcje lub procesy. Właśnie złożoność tychże procesów i funkcji w obrębie transportu i logistyki uczyniło outsourcing prawdziwym wyzwaniem łańcucha dostaw dnia dzisiejszego. Mechanizmy bowiem rządzące tego rodzaju współpracą, jak i kapitałowe, informatyczne i ludzkie powiązania między partnerami outsourcingu zmieniły się diametralnie na przestrzeni ostatnich 20 lat.
Wystarczy spojrzeć na nasz rynek TSL we wczesnych latach 90. XX wieku, gdzie rozpowszechnione były bazowe formy usług transportowych, a pojecie outsourcingu logistycznego było co najwyżej ciekawym tematem w kręgach akademickich.
Nie tak dawno również udomowiły się na naszym rynku powiązane z outsourcingiem pojęcia 3PL i 4PL (Third, Fourth Party Logistics) oznaczające, krótko mówiąc, usługodawców logistycznych w roli reżysera zaawansowanych działań wzdłuż łańcucha dostaw, korzystających z szerokiej gamy zasobów i podwykonawców
Top-decydenci, którzy w logistykę zamierzają inwestować w firmy naszego sektora, stawiając na strategię wzrostu zadają sobie pytanie: „Które tendencje ekonomiczne będą najsilniej wpływać na zarządzanie logistyką i transportem w przyszłości”?
Mało odkrywczą odpowiedzią wydaje się badanie Technicznego Uniwersytetu w Berlinie „Global Logistics 2015+”. Zgodnie z nim, globalnym wyzwaniem dla decydentów logistyki stanie się m.in. potrzeba szybkich i elastycznych procesów decyzyjnych z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb klientów, a sukces osiągną te firmy logistyczne, które „właściwie przewidzą kierunek rozwoju trendu do outsourcingu”.
Wyniki raportu nie stanowią rewelacji, potwierdzają nam jednak, iż zmienić muszą się nasze organizacje i zarządzanie, aby zadowolić klientów. Odwrotnie być nie może: klienci nie zmienią dla „nas” firm transportowych, tj. nie dostosują sposobu zamówień, metod wyboru kontrahentów lub wymagań jakościowych, czy też harmonogramu dostaw do możliwości firm logistycznych.
Powracając do wyzwań logistyki, wymienić chciałbym chociażby wszelkie formy oprogramowania i zarządzania ryzykiem. Najpóźniej w dobie kryzysu na rynku TSL smutne doświadczenia zrobiły te firmy, które tematyką, np. w odniesieniu do zabezpieczenia opcji kursów walutowych, się nie zajęły.
To samo dotyczy przewagi konkurencyjnej, jaką w przyszłości osiągnąć mogą firmy, które w sposób trwały zapewnią bezpieczeństwo na różnych „ryzykownych” obszarach łańcucha dostaw, jak np. w zakresie współpracy z dostawcami, w obsłudze reklamacji, trafnym wyborze pakietu ubezpieczeń, jak i w obsłudze magazynowej.
Na branżę TSL przełożyć się muszą w przyszłości – znane z innych sektorów – formy zarządzania zmianą.
Zmianą wachlarza oferowanych usług, zmianą form organizacji i modelu biznesowego (np. przekształcenie firmy transportowej w spedycyjną), zmianą geograficznego zasięgu działania lub zmianą w odniesieniu do nowych form kooperacji i aliansów strategicznych. Wymagać to będzie zapewne dalszego rozwoju grupy menedżerów sprawdzonych w „change management” i posiadających ku temu predyspozycje.
Myślę, że będą oni musieli zarządzać otwarcie, w sposób kooperatywny i inspirujący do zmiany całą organizację. W połączeniu z tym wyzwaniem w parze będzie musiała iść zdolność do zarządzania relacjami potrzebna w większym stopniu niż ekspertyza techniczna i „twarda” wiedza spedytorska.
Czy to się w przyszłości naprawdę wydarzy, pokażą najbliższe lata. Pewne jest jednak, że zarządzanie w logistyce będzie podlegać dynamicznym zmianom. Zmianom, o którym nie myślał zapewne francuski inżynier Jules Dupuit, prekursor logistyki, wprowadzając tę dyscyplinę w „bloki startowe” XIX-wiecznej ekonomii w wyścigu, który stał się udziałem globalnego biznesu dziś i jutro.
Krzysztof Szakowski,
LogEasy, Poznań
|
|
DODAJ DO:

|
|
|
Dodaj Komentarz (rozwiń)  |
|
|
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
|
|
|
|
|
|  |
|