Piątek, 28 kwietnia 2017     Imieniny: Bogny, Walerii, Witalisa» Dodaj ogłoszenie o pracę» Dodaj firmę do katalogu

Gala Logistyki

Gala Logistyki ... zamiast podsumowania
Oczywiście przy szczerym zaangażowaniu się w realizację tego przedmiotu, intuicja czasem podpowiada takie jego formy, które powstrzymują lub eliminują jego negatywne oddziaływanie na myślenie studentów.
Może to być np. sprytny fortel dydaktyczny. W dawnych czasach każdy student musiał zaliczyć przedmiot dotyczący najlepszej filozofii. Tam, gdzie studiowałem potraktowano to bardzo serio. Skoro ta filozofia była zwieńczeniem rozwoju filozofii, to należało pokazać ten rozwój od początku, aby jego zwieńczenie było dla każdego studenta oczywiste.
Zaczęliśmy więc od starożytności, potem średniowiecze, potem oświecenie, potem .... niestety, 15 godzin na semestr, to za mało by zakończyć ten proces. Ku nieskrywanemu żalowi prowadzącego, nie starczyło czasu na katowanie nas tą filozofią. Niepowetowana strata.



Coś podobnego można odnaleźć w tym, co się robi na Wydziale Inżynierii Zarządzania w przypadku Gali. Bogactwo wiedzy i doświadczeń, jakie zdobywają studenci podczas realizacji projektów jest tak przeogromne i bezcenne, że przytłaczają patologie wywołane przedmiotem „Projektowanie Procesów Logistycznych”. Może nawet nie zdążą się one ujawnić w trakcie poświęconego mu semestru.
W celu realizacji przedmiotu PPL przyjęto, że studenci podzielą się na zespoły, które we współpracy z różnymi przedsiębiorstwami utworzą modele symulacyjne procesów dla realnych problemów zauważonych w tych przedsiębiorstwach. Jako urządzenie pomocnicze przyjęto program do symulacji i animacji procesów. Przy okazji studenci poznają sposób użytkowania tego programu.


Ale to nie wszystko. Uczestnicy zespołów dzielą się rolami, które występują przy tworzeniu takiego modelu: jest lider, są zbieracze danych i konstruktorzy modelu. Ponadto każdy zespól wymyśla dla siebie nazwę marketingową oraz projektuje adekwatne do tej nazwy logo. Następnie w trakcie realizacji modelu nakręca krótki film dokumentujący postaci uczestników i ich działania przy powstawaniu modelu oraz wynik modelowania.

Na koniec jest Gala Logistyki. Wobec zgromadzonych władz Wydziału, naukowców prowadzących przedmiot PPL, studentów Politechniki oraz gości następuje prezentacja zespołów i ich dokonań. Tam właśnie piłem wspomniane w poprzedniej relacji „miód i wino”.
Nowością na tegorocznej Gali – w porównaniu z nieopisaną ubiegłoroczną – było to, że zespoły przedstawiały się przed prezentacją filmiku. Doszła więc jeszcze jedna okazja do ukazania swej pomysłowości.


Od początku wiadomo, że jest to konkurs i to o wysoką stawkę. Wszystko więc jest na serio. Przedsiębiorstwa są prawdziwe i wybrane z okolic Poznania. Problemy rozpoznawane przez studentów też są prawdziwe. Przygotowane filmy są arcydziełami inwencji i poczucia humoru uczestników zespołów. Stroje uczestników galowe, jak na Galę przystało. Często nawiązywały one do specyfiki badanego przedsiębiorstwa. Forma wypowiedzi była uroczysta. Przy 13 zespołach można też było oczekiwać, że choć jeden zaprezentuje się wierszem. I tak się stało.
W przedsięwzięciu widać wielkie zaangażowanie nie tylko studentów, ale i Pawła Pawlewskiego, kierownika zespołu prowadzącego przedmiot. Każda Gala to krok naprzód w doskonaleniu tej formy dydaktycznej, a także postęp w rozwiązywaniu rozmaitych problemów. Takie wzbogacanie się na własnym doświadczeniu, bo nikt inny tak nie realizuje tego przedmiotu.

Były też nieprzewidziane potknięcia.
Ponieważ prezentacje zespołów odbywały się na scenie (tam gdzie zwykle występują wykładowcy), to profilaktycznie zadbano, by dość liczne studenckie zespoły (po ok. 10 osób plus minus) wchodziły na scenę z jednej strony a schodziły z drugiej.
Ale chyba przeoczono, że wchodzenie i schodzenie to też procesy, bo tego już nie zamodelowano. W efekcie po podziękowaniu jednemu zespołowi i po wyczytaniu kolejnego zespołu, oba procesy zderzały się u początku przejścia pomiędzy rzędami ławek na auli. Następował konflikt zasad.
Według jednej – wziętej z ruchu drogowego – schodzący w dół przepuszczają wchodzących do góry, a wg drugiej – z savoir vivre’u – panowie przepuszczają panie. Kuśtykając procesy zachodziły na przemian raz wg jednej a raz drugiej zasady.

Po wejściu na scenę zespoły przechodziły przed zebraną publicznością na drugi koniec sceny. Z jakiegoś powodu odbywało się to w półmroku. Prawdopodobnie mając w auli do dyspozycji słaby rzutnik, przygaszono światło, aby można było oglądać przeźrocza i filmy. Zapomniano jednak o przygaszaczu. W efekcie zespoły mające w swych składach urocze „logistki” mogły spisać na straty staranne dobieranie kreacji i makijażu.

miny mówią wszystko...zwycięstwo jest nasze

No i na koniec okazało się, że prezentacje na Gali tylko pozorowały współzawodnictwo. Zarówno studenckie filmy jak i modele wysłano wcześniej do Missisippi State University w USA, gdzie jeden juror, Allen Greenwood je ocenił. Werdykt odsłuchano z nagranej i przysłanej wcześniej wypowiedzi profesora. Można i tak. Wiadomo, że tak jak w Igrzyskach chodzi tu o udział, a nie o wynik. Ale wynik się pamięta.
„On Line” pozostał werdykt publiczności, której głosy zbierano w kuluarach Gali. Nie miał on tej wagi, co pierwsza nagroda w konkursie głównym, którą był – co współcześni studenci cenią najwyżej – płatny staż w jednej z firm uczestniczącej w projektach.
To też jest efekt procesowej patologii. Skoro bowiem studenci zajmują się modelowaniem procesów, to najważniejsza dla ich przyszłej pracy zawodowej, jest dobra praktyka. Teorię dla praktyki szlifowało się na studiach dawno, dawno temu.
Teraz tzw. „pracodawcy” oczekują od studentów praktyki. Nic w tym dziwnego, że naukowe teorie wynikające z obserwowanych w praktyce procesów, nie interesują ich. Studenci już o tym wiedzą i przykładają się do konkursów, gdzie nagrodą jest staż.
Paradoksalnie właśnie ten udział w konkursie projektów symulacyjnych jest tym jasnym płomykiem nadziei, że niechlujny program kształcenia na kierunku „logistyka”, nie pokrzyżuje studenckich nadziei na zawodowe poświęcenie się logistyce.

dr Józef Okulewicz
Politechnika Warszawska
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

SONDA

Jak oceniasz sytuację w swojej Firmie?