13 grudnia 2017

Logistyka » Pod znakiem logistyka

Z dziejów koła (II)

Z dziejów koła (II)Dzisiaj dalszy ciąg zapoznawania z genialnymi pomysłami Józefa Hoene Wrońskiego, emigranta z nieistniejącej po rozbiorach Polski, który zlekceważył przekonanie, że najlepsze dla transportu jest doskonałe koło z centryczną osią obrotu. Nawet nie przejął się tym, że utarło się już przekonanie, że robić coś zbędnego to tak, jakby na nowo wynajdywać koło.
Trzeci okres w dziejach koła rozpoczął się w lipcu 2013 r., gdy zasada działania nowego koła została ponownie odkryta na podstawie pozostawionych przez wynalazcę opisów i rysunków. Pomocna przy tym była animacja komputerowa, dzięki czemu można było zaobserwować nieznane dotąd zjawisko, jakim jest powstawanie na tle dużego koła śladu po punkcie z obwodu małego koła podczas jego synchronicznego poruszania się z tym dużym kołem.


Z dziejów koła

Zachodzi ono tylko wtedy gdy osie obu kół są przesunięte względem siebie. Bez konieczności budowania fizycznego modelu można było ten ślad zaobserwować na ekranie komputera. Jednak współczesnych niedowiarków to jeszcze nie przekonało.


Dwa sposoby połączenia koła dużego z małym
Czwarty okres w dziejach koła rozpoczął się pół roku później po zbudowaniu modelu w skali 1:10, dzięki któremu można było przekonać się, że pojazd z takim kołem może się poruszać. Jednak na modelu nie można było zaobserwować podstawowej własności koła, jaką jest wspomaganie ruchu przez siłę grawitacyjną. To dopiero można było doświadczyć na kole w skali 1:1.


Współczesny model pojazdu z kołami Hoene Wrońskiego

Piąty okres w dziejach koła rozpoczął się po zbudowaniu realnego prototypu pojazdu. Miał w tym swój udział znajomy przedsiębiorca, który zachęcił do wykorzystania roweru, do którego wystarczyło przecież dołączyć dwa koła wg pomysłu Hoene Wrońskiego. Tak też się stało i pierwszy pojazd ze wspomaganiem grawitacyjnym powstał 9 sierpnia 2014 r. (w 161 rocznicę śmierci wynalazcy).





W zmodyfikowanym o nowe koła rowerze ujawniły się w pełni cechy tego uogólnionego koła, choć może nie tak jak tego się spodziewano. Na skutek użycia stalowych elementów kół, pojazd okazał się bardzo ciężki ok. 50 kg). Mimo to lekko ruszał na najmniejszym trybie przerzutki i po gładkim asfalcie jechał tak, jakby to był zwykły rower. Czyli niby nic nadzwyczajnego.
A jednak to był przełom. Albowiem oznaczało to, że siła grawitacyjna ujawniła swe działanie wspomagające nożny napęd. Przy czym siła wspomagania dopasowuje się do podłoża, po jakim się jedzie. Na skutek tego wysiłek związany z poruszaniem się nie zależy od rodzaju podłoża. Wysiłek ten wzrasta dopiero przy jeździe pod górkę.



Przy tej okazji okazało się, że zwykły rower to coś nienaturalnego. Do poruszania się bowiem wystarczyłoby jedno koło. Jednak na jednym kole nie tak łatwo się utrzymać i potrzebne jest dodatkowe kółko, aby nie przewrócić się do tyłu albo do przodu. W ten sposób z „cycle” musiał powstać „bicycle”.
Dopóki nie było pedałów oba koła były o takiej samej średnicy. Potem przednie napędzane koło stało się nienaturalnie wielkie. Gdy napęd przeszedł na tylne koło – a przednie służyło tylko do sterowania – oba koła stały się znów jednakowe.
Takie myślenie

W zmodyfikowanym obecnie dwukołowym rowerze, jedno koło jest napędzane momentem obrotowym pochodzącym od pedałów, a drugie jest pchane siłą przyłożoną do osi mniejszego koła. Wprawdzie w obu przypadkach obrót dużego koła jest wspomagany grawitacyjnie, ale na razie nie wiadomo, czy nie zwiększa to wysiłku związanego z jazdą. Może przednie nienapędzane koło powinno być zwykłym kołem?
Ale najlepiej by było, aby z nowym kołem przywrócić stan naturalny i konstruować rowery jednokołowe lub z dwoma kołami ale jedno obok drugiego. Wtedy bowiem wspomaganie grawitacyjne miałoby okazję ujawnić się najpełniej. Pomocą w utrzymaniu równowagi jest to, że oś koła mniejszego znajduje się poniżej osi koła dużego.

Dotychczas powszechnie używane koło jest więc szczególnym przypadkiem nowego koła. Jeśli bowiem w nowym kole utrzyma się stałą długość szprych, albo gdy średnica kół obwodowych będzie zerowa, to otrzyma się tradycyjne koło z centralna osią, wokół której obracają się oba koła. Oznacza to m.in., że punkty z obwodu mniejszego koła nie poruszają się względem większego koła. Dlatego małe koła jezdne są zbędne a oba koła mogą być połączone na stałe.
Ta szczególna postać koła może być nadal używana w szczególnych okolicznościach. Jednak w transporcie powinno być stosowane koło Hoene Wrońskiego.
Od pierwszej próbnej jazdy na rowerze z takimi kołami, kolejny okres w dziejach koła będzie trwał nieprzerwanie aż do skończenia świata (jeśli w ogóle miałby taki nastąpić).

Nic więcej w sprawie koła się nie wymyśli. Albowiem wynalazek ten nie powstał w wyniku obserwowania rzeczywistości, lecz jako wynik spontanicznego rozumowania. Dzięki temu zostały apriorycznie sformułowane warunki dla zrealizowania przemieszczania się obiektów na lądzie. Warunkiem tym jest koło wg pomysłu Hoene Wrońskiego. Na podstawie obserwowania praktyki można było co najwyżej wynaleźć tradycyjne koło z centralną osią.
Zastosowanie tego pomysłu będzie przynosić mnóstwo nowych konstrukcji pojazdów lądowych i wodno-lądowych, które trudno nawet sobie wyobrazić, a dotychczasowe pojazdy zmienią się nie do poznania. Na skutek drastycznego zmniejszenia zapotrzebowania na moc silników napędowych pojazdów zmniejszą się równie drastycznie koszty transportu. Dzięki temu zmniejszą się ceny niemal wszystkich wyrobów, do których wytworzenia i dostarczenia niezbędny jest transport. Praktycznie dotyczy to wszystkich wyrobów.
Ponadto wzrośnie mobilność ludzi. Przybierze ona wreszcie formy naturalne. Zdolność do poruszania się będzie mogła być wykorzystywana indywidualnie przez poszczególnych ludzi bez konieczności zabierania przestrzeni innym ludziom dużymi pojazdami indywidualnymi i bez potrzeby szukania chętnych do wspólnej jazdy dużym pojazdem komunikacji zbiorowej. Łatwość i taniość indywidualnego poruszania się zmieni styl życia niemal wszystkich ludzi na Ziemi.
dr Józef Okulewicz

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×