13 grudnia 2017

Logistyka » Pod znakiem logistyka

Rejs po myśleniu – część 1

Rejs po myśleniu – część 1Sytuacja jest taka, jak w życiu. Dostajesz w dłoń kartkę z poleceniem z góry. W swym zespole masz do dyspozycji ludzi dobranych przez los, z którymi masz jakiś czas na porozumienie się. Dostajesz trochę czasu na przygotowanie się i – działaj. Pokaż siebie.
Tym razem – na dorocznym spotkaniu na Forum Praktyków Logistyki w Magellanie – trzeba było z przypadkowo dobranym zespołem powiedzieć zadany tekst – z mnóstwem „sz” i „cz” – na trzy sposoby: tak jak robią to zawodowcy, dowolnie i jak najszybciej. Wprawdzie niektórych uczestników trzeba było odciągać siłą od stolika, ale niektórzy zgłosili się sami, choć nie wiedzieli do czego się zgłaszają. Choć ci, co częściej bywali na spotkaniach u Magellana, mogli się domyśleć, że będzie chodziło o poszukiwanie tego innego siebie.



Taka też jest bowiem dola praktyków logistyki. Czy będzie to rejs z Magellanem, czy niebo gwiaździste nad głową – są to synonimy nieskończoności, z jaką przychodzi zmagać się logistykom. Nawet jeśli nie są oni w pełni świadomi swej misji. Taką właśnie okazję do sprawdzenia siebie dał Marek Jędra, który sam – bez złożonego chorobą Adama Błusia – musiał sobie radzić z całą tą zbieraniną misji, podczas tradycyjnego na konferencjach bankietu.

I tak jak w życiu jedni zrobią to na miarę swych poznanych już możliwości. Ale będą tacy co potraktują to zadania jako okazję, by to rozwijające się ciągle JA ukazało maksimum swych możliwości. Nie tylko po to, by wygrać konkurs, ale by lepiej poznać siebie, zdziwić i zachwycić się sobą. Oto takie jest moje JA. Tym chyba kierowała się Agata Wydmańska z FIEGE jak i występujący w mini skeczu Adam Majchrzak z Raben Logistics. Bez wątpienia zachwycili sobą uczestników spotkania w Magellanie.
Czy jednak to odkrywanie siebie wystarczy do funkcjonowania praktykom logistyki i co z tego będą oni mieć? Wśród niby rutynowych prezentacji oferowanych przez rozmaite firmy produktów, przebijało się też inne pytanie. Jaki z tego będę?


Może przydałaby się jakaś teoria? Niestety, ale ktoś, kiedyś sobie wyobraził, że są dwa oddzielne światy: teoria i praktyka logistyki. Dlaczego tak zrobił? Dziś już nie wiadomo. Ważne, że jemu uwierzono. Wierzą w to także ci, co przyjeżdżają na coroczny rejs z Magellanem, koło Jeziora Sulejowskiego.
Co gorsza, aktualnie za teorię logistyki uznaje się jej efekt praktyczny, czyli tzw. „łańcuch dostaw”. Już niemal nikt nie odczuwa sztuczności tego terminu. Głównie doprowadzili do tego praktycy, czemu nie można się dziwić. Jednak przynosi to opłakane skutki głównie dlatego, że pogodzili się z tym także tzw. teoretycy, propagując „łańcuchowość” jako jedyną teorię logistyki.

Gdzieś, ktoś coś zrobi, co akurat przyniesie mu korzyść. Inni podążą tym tropem – jedni zyskując inni tracąc – a na bazie tych zyskujących ukształtuje i umocni kolejny paradygmat. Zaś teoretycy zamiast potraktować ten paradygmat tak, jak na to zasługuje, czyli rozbić go w puch, jak każdy gorset krępujący naturalną twórczość, czynią z niego „principium logistyki” i przedmiot wierzeń następnych praktyków logistyki.

Ujmując to skrótowo, efekt pracy praktyków ma być dla nich teorią inspirującą do nowych dokonań praktycznych. Zatem jest to najzwyklejsze gonienie własnego cienia, o czym praktycy logistyki mogli się przekonać także w czasie prezentacji w Magellanie. Skutkiem tego praktycy są bezradni wobec tej nieskończoności, z jaką muszą mieć na co dzień do czynienia. W efekcie ich JA zatrzymuje się w rozwoju i powstaje alternatywa: zostać czy wyjechać. Można się tylko domyślić, że wyjazd to będzie włączenie się do innego łańcucha i do innej pogoni za własnym cieniem.
Tym nie mniej cokolwiek by nie robić, to czas płynie i odsłania kolejne mielizny, na jakie natrafiają praktycy logistyki. To, co mogło być pominięte na początku jakiejś drogi, po czasie okazuje się „odrzuconym kamieniem węgielnym”. Takim rodzajem drogowskazu, do jakiego dochodzi się po zrobieniu pętli po manowcach.
Aby jednak zrozumieć to zagubienie, trzeba sięgnąć do przeszłości.
cdn.
dr Józef Okulewicz

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×