27 czerwca 2017

Logistyka » Pod znakiem logistyka

Rejs po myśleniu – część 2

Rejs po myśleniu – część 2Do czytania w czasie weekendu...
Od redakcji: W ubiegłym tygodniu przedstawiliśmy część pierwszą relacji z dorocznego spotkania na Forum Praktyków Logistyki w Magellanie. Dzisiaj, druga część relacji uczestnika forum dr. Józefa Okulewicza, naszego blogera.
Aby jednak zrozumieć współczesne zagubienie praktyków logistyki, trzeba sięgnąć do przeszłości.
Moje ujecie teoretyczne logistyki powstało już w 2001 r. jako „warunkowanie dostarczania dóbr”. Jej zakres pojęciowy przedstawiłem na X Konferencji Logistyki Stosowanej w 2006 r. Zakres ten jest efektem logicznej negacji sytuacji braku logistyki. Brakuje zaś jej wtedy, kiedy – co powinno być oczywiste – nie ma czego wozić lub nie ma możliwości przemieszczania.


17 minut

Zatem, aby logistyka mogła powstać, musi być jakiś asortyment dóbr i możliwość przemieszczania się - z nimi lub do nich. Pozostałe elementy logistyki powstają już tylko jako kombinacje tych dwóch elementów, wyczerpując teoretyczne ujęcie logistyki. To, czy ma ona rangę nauki, metanauki czy konglomeratu nauk, jest drugorzędne i dla praktyków nie ma znaczenia.
Jednak takie ujęcie logistyki odrzucono zarówno wśród teoretyków jak i praktyków. W efekcie świat logistyki ruszył w drogę po manowcach ujęcia procesowego, czego skutki przedstawiłem na XVI KLS w 2012 r. Od tego czasu nic się nie zmieniło, poza narastającymi problemami praktyków logistyki. Do tego na początku 2015 r. podjęto próbę zabetonowania logistyki w ujęciu procesowym pod postacią „Pryncypium logistyki”.

I choć ujęcie logistyki jako „łańcuch dostaw” nadal święci triumfy, niezagrożone przez inne ujęcia, to widać już tego owoce. Przejawia się to przede wszystkim podążaniem jednych za drugimi w korowodzie donikąd.
W niedawnej przeszłości, tuż po podniesieniu „żelaznej kurtyny”, praktycy ujrzeli – u swych zachodnich kolegów – sieci, operatorów i „łańcuchy dostaw”. Nastąpił pęd do wdrażania dostrzeżonych koncepcji na nowym terytorium. Mieli przy tym do wyboru: stanąć po stronie producenta albo odbiorcy towarów.
Przesłanki za tym drugim były wyraźne. Był to odbiorca spragniony i niezaspokojony. Po latach „załatwiania” towarów – czyli „logistyki osobistej” – dotarł do niego świat dystrybuowania nadmiaru.
Tym bardziej, że zaatakował go z niezwykłym impetem, realizowanym przez spragnionych sukcesu praktyków logistyki.

Niestety ci praktycy – pozbawieni wówczas jakiejkolwiek teorii – wyposażeni w paradygmat ukształtowany na bazie praktyki, stanęli po stronie dostawców. Ale nie tych krajowych. Ci nie mogli się pozbierać po epoce braku wszystkiego. Stanęli po stronie tych zachodnich, którym z nieba spadł nowy obszar do zapełnienia swoimi wyrobami, zalęgającymi magazyny.
Dla nich zaś najwygodniejszą formą dystrybucji była hala magazynowa, do której wpuszczało się klientów i pilnowało się aby wychodzili z niej obok kasy. Logistycy mieli tylko zaopatrywać te hale dystrybucyjne. W impecie tego ataku zlekceważono dotychczasowe małe sklepy, do których przychodziło się by dogadać ze sprzedawcą warunki „załatwienia” towaru.
X Polecamy artykuł:
Z sąsiedzką wizytą


Z punktu widzenia klienta obie sytuacje były analogiczne. Ktoś mu warunkował dostarczanie dóbr, a on robi to, co mógł w tej sytuacji. Tym nie mniej – choć mogło to umknąć nawet bystremu obserwatorowi – to on tu rządził. Jednak polscy praktycy logistyki nie byli aż tak bystrzy. Z obserwacji mogło dla nich wynikać, że to monopolistyczny producent puszczający po kropelce swoje produkty, jest panem sytuacji. Dla nich zmienił się tylko producent.
Choć taka monopolistyczna sytuacja była też obiektem westchnień zachodnich producentów, to jednak na co dzień musieli się oni zmagać z innymi producentami. Wobec tego potrzebowali logistyków do opróżniania swoich magazynów z nadmiaru towarów. Z konieczności trzeba było im płacić, przy czym liczył się minimalny koszt tego opróżniania. Tym nie mniej o to coś, warto było się starać. Jak to w życiu.
Tymczasem mijały lata, aż doszliśmy do współczesności.
Cdn.
dr Józef Okulewicz
 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×