13 grudnia 2017

Logistyka » Pod znakiem logistyka

Rejs po myśleniu – część 4

Rejs po myśleniu – część 4... ostatnia
Od redakcji: Dzisiaj przedstawiamy czwartą i ostatnią część felietonu dr. Okulewicza o dorocznym spotkaniu na Forum Praktyków Logistyki w Magellanie.
Faktycznie, dzięki tej swej szybkości mogą być używane do zadań, których ludzie nigdy by się nie podjęli. Ale właśnie dlatego wyprodukowano te urządzenia, by wykonywać zadania, które bez nich są bezprzedmiotowe. Tylko, że w tym aspekcie to urządzenie nie różni się od np. młotka, który używa się do wbijania gwoździ. Tym nie mniej widać jak wiele mogą zrobić te urządzenia do szybkiego liczenia.
Jednak w podziwie dla komputerów jest pewien problem.
Otóż od czasu ich powstania ubzdurano sobie, że są to nie tylko maszyny matematyczne ale jeszcze do tego myślące. No może jeszcze nie dziś, ale jutro, to ho, ho. Ale w tej kwestii to wyczekiwane jutro, ciągle jest i pozostanie „jutrem”.




Dlatego zarówno zachwyt jak i obawy wobec komputerów, można traktować jedynie jako komplement dla komputerów i ich twórców. Patrząc na ich osiągnięcia można oczywiście ekstrapolować, że z czasem – tzn. „jutro” – te programowalne urządzenia dowiedzą się dlaczego są programowane i z tego może coś wyniknąć. Tylko, że najpierw ktoś musi napisać program, w którym będzie procedura dowiadywania się.
Jednak nie widać nawet, by ktoś próbował to robić. Bo niby jest to tajne? Bynajmniej. Od 200 lat ta procedura jest znana i do tego jawna, tylko na skutek uprzedzeń, nikt nie próbuje się nią zająć.

Od 200 też lat wiadomo, że myślenie odbywa się na dwa, wzajemnie przenikające się sposoby. Jeden to spekulowanie, które od biedy można sprowadzić do liczenia. Szczególnie gdy weźmie się pod uwagę te miliony milionów danych dostępnych połączonym w sieci komputerom. Drugi sposób to wiedzenie. Po prostu, nie wiadomo dlaczego i skąd, ale się wie i już. Dlatego nawet nie wiadomo jak to zaprogramować. Porównać to można jedynie z działaniem sumienia, które co najwyżej można uwrażliwiać lub zagłuszać, ale wytłumaczyć jak działa, to już nie.
Dlatego maszyna do liczenia pozostanie na zawsze tylko maszyną do liczenia i będzie liczyć. Wynik tych obliczeń będzie mógł przypominać działanie człowieka, ale tylko w tej sferze, w jakiej licznie ma znaczenie.

Jak podał Prof. Płoszajski, współcześnie komputer może porównać się z 13-to letnim chłopcem. Może „jutro” ten chłopiec będzie mógł mieć nieco więcej lat. Ale z dzisiejszego wieku tego chłopca, już można wnioskować, że nawet nie próbowano porównywać się choćby z kilkuletnią dziewczynką. Nawet naukowcy już zauważyli, że one bardziej wykorzystują w myśleniu „wiedzenie”, a z tym żaden komputer nie może się równać.
Dlatego nawet jeśli komputer po przejrzeniu ogromnej bazy danych, da odpowiedź szybciej niż odpowiedni specjalista, to ciągle będzie to urządzenie sterowane programem przez kogoś, kto przynajmniej wie dlaczego specjalista może coś wiedzieć. A jeśli tak, to zawsze będzie obawa, czy nie zaprogramował tej maszyny tak, by ufnemu pacjentowi doradziła np. łyknięcie arszeniku aby uniknął grypy.
Natomiast słuszną była uwaga profesora, że jeśli nawet maszyny przejawiają jakąś inteligencję, to jest to inna inteligencja. Ale po to, by mieć kontakt z inną inteligencją i obawiać się jej, nie trzeba komputerów.

Czym, jak nie przejawem jakiejś innej inteligencji był pomysł aby likwidować małe sklepiki, by po 30 latach promować ich powstawanie? Tylko dlatego, że dopiero po czasie okazało się, że ludzie wolą kupować w takich właśnie sklepach? Nie można było tego wiedzieć, gdy jeszcze te sklepiki funkcjonowały?
Zanim zatem zaczniemy bać się przejawów inteligencji komputerowej, warto zastanowić się czy nasze własne myślenie nie jest czasem przejawem działania innej inteligencji, której sami pozwoliliśmy zawładnąć tym niby naszym myśleniem.
Na dziś można za to dojść do wniosku, że jeśli takie refleksje można snuć w wyniku inspirującej działalności dwóch niestrudzonych animatorów cyklu Forów Praktyków Logistyki, to warto było udać się na dwudniowy rejs pod opieką Magellana.
Koniec.
dr Józef Okulewicz

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×