23 lipca 2017

Logistyka » Pod znakiem logistyka

SZEROKI ZAKRES

[h]Dopiero na poszerzonym obszarze widzenia logistyki można docenić znaczenie dotychczasowych sposobów jej ujmowania.[/h]

Zakres pojęciowy współczesnego dostarczania niezbędnych dóbr obejmuje z jednej strony warunkowanie, czyli przygotowanie wszystkiego co jest niezbędne by dostarczanie było możliwe, a z drugiej strony – podmiotowość klienta, czyli poszanowanie wolnej woli przyjęcia dostarczonego towaru. Na tym obszarze mogą wystąpić najrozmaitsze działania zapewniające dotarcie określonych rzeczy do ludzi, którzy je potrzebują. Jednak do ich pełnego określenia nie doprowadziło jak dotąd analizowanie dotychczasowych zastosowań logistyki.

Zaczęło się ono przed wiekami od rozpoznania logistyki w wojsku. Przypisano jej wówczas operacje związane z rozmieszczaniem i zaopatrywaniem żołnierzy. Potem jednak okazało się, że i w cywilu tak rozumiane zaopatrywanie może być przydatne. Nie można było przy tym ograniczać się wyłącznie do tego, bo także w sferze dystrybuowania przydawały się umiejętności logistyków. Dodatkowo doszła możliwość a zarazem konieczność synchronizowania działań rozmaitych podmiotów gospodarczych.

Najdłużej przed wpływem logistyki broniła się produkcja, gdyż słusznie uważano, że podlega ona ścisłym zasadom technicznym i co najwyżej może współdziałać z logistyką. Jednak w obszarze objętym synchronizacją – a rozciągającym się od źródeł surowców do wyrobu końcowego – nie mogło być autonomicznego obszaru produkcji. Formalnie jednak nie została ona podporządkowana logistyce, gdyż ogarniającej wszystko całości nadano nazwę „supply chain”, czyli „łańcuch dostaw”.

Tym nowym tworem objęto także pozostałe obszary aktywności takie jak np. projektowanie wyrobów, czy obsługa posprzedażna, które wiążą się w oczywisty sposób z dostarczaniem towarów. Jednak nie wiadomo czy na tym już koniec. Na razie członkowie organizacji Council of Supply Chain Management Professionals – jaka powstała z Council of Logistics Management – większością głosów przyjęli, że np. określanie wymagań nie wchodzi jeszcze w skład „supply chain management”. Powstał zatem problemem postawienia granicy, za którą nie ma już logistyki lub „supply chain”. Przy okazji przydałoby się również rozgraniczenie obu tych pojęć.

Na jakiejś podstawie przyjęto, że zapewnienie żołnierzom w czasie wojny ruchomych kiosków z łazienkami i hot-dogami należało do logistyki, ale zadbanie w tej samej wojnie o to, by nie podpalono szybów naftowych, do logistyki już nie należało. W tym przypadku tak postawioną granicę można wytłumaczyć naśladowaniem starożytnych Greków, którzy mogli być prekursorami troski o żołnierzy, ale o szybach naftowych nie słyszeli. Jednak w innych sytuacjach ustalenie tej granicy może być trudniejsze.

  |str. 1| 2 | 3 | Następna

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

Ze względów bezpieczeństwa komentowanie artykułów wymaga potwierdzenia wpisu.
Państwa komentarz będzie wyświetlony po kliknięciu linku wysłanego na wprowadzony adres email.

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×