Wtorek, 25 kwietnia 2017     Imieniny: Jarosława, Marka, Wiki» Dodaj ogłoszenie o pracę» Dodaj firmę do katalogu

Specjalizacja

[h]Z przedstawionego szerokiego zakresu logistyki wynika przede wszystkim niemożność zdefiniowania takiej logistyki.[/h]

Za pomocą definicji można bowiem rozróżniać zjawiska już istniejące, a przecież obserwowalny wynik logistyki powstaje dopiero wtedy gdy odpowiedni towar zostanie zaakceptowany przez odbiorcę, któremu został dostarczony. Zarazem jednak dotychczasowe definicje logistyki pozostają aktualne jako dotyczące jakiegoś szczególnego jej fragmentu, który poprzez daną definicję może być odróżniony od innych. Nie wyczerpują przy tym całego jej obszaru gdyż dotyczą zazwyczaj tych jej przejawów, które nie były wcześniej objęte innymi definicjami.

Tradycyjnie produkcja nie jest traktowana jako sposób przejawiania się logistyki, pozostając co najwyżej obszarem zastosowania logistyki w jej przejawie jakim jest transport nazywany w tym przypadku wewnętrznym. Bez produkcji jednak rzeczy nie mogłyby ani zaistnieć ani być przedmiotem jakiegokolwiek dostarczania dla zaspokojenia potrzeb klienta. Dzięki ingerencji logistyka możliwe jest przy tym odpowiednie przygotowywanie rzeczy do dostarczania zamiast dopasowywania sposobu dostarczania do pojawiających się nie wiadomo skąd rzeczy.

Z historii wiadomo, że dla dostarczenia wyposażenia wojskowego do ogarniętej szaleństwem wojny Europy potrzebna była odpowiednia procedura postępowania podczas płynięcia przez Atlantyk. Na międzynarodowych wodach czuwały bowiem niemieckie łodzie podwodne, które specjalizowały się w zatapianiu statków zaopatrzeniowych, przez co względnie proste zadanie załadowania na statek ładunków i wyładowanie ich w porcie docelowym po przepłynięciu oceanu stawało się często niewykonalne.

Do wyboru były dwie strategie, które stosowano naprzemiennie. Raz wysyłano rozproszone statki bez osłony a innym razem skupiony zbiór statków wysyłano pod eskortą okrętów wojennych. Jednak właściwe rozwiązanie problemu nie polegało na znalezieniu najlepszego sposobu transportowania, lecz na zastosowaniu odpowiedniego sposobu produkcji środków transportu. Należało po prostu w zadanym czasie wyprodukować więcej statków niż Niemcy byli w stanie zatopić budowanymi przez siebie łodziami podwodnymi.

Ponieważ Henry Ford pokazał wcześniej całemu światu jak można szybko i tanio produkować całkiem przyzwoite pojazdy – czyli zgodnie z nazwą służące do jeżdżenia a nie popisywania się przed sąsiadami – poproszono specjalistę od samochodów by zajął się masową produkcją statków do wożenia towarów. Był nim cywilny inżynier Henry Kajzer, dla którego statek zamiast dziobu i rufy zawsze miał przód i tył. Stosując swoiste metody projektowania i sterowania produkcją, do końca 1942 roku skrócił czas montażu transportowego statku typu „liberty” ze 150 dni do 111 godzin. Czyli skrócił ten czas do 3% poprzedniego czasu, czyli po prostu do 4 dni i 15 godzin.

Niemieccy podwodniacy dumnie wypływający w rejs, nie zdawali sobie sprawy, że gdy oni po kilku dniach poszukiwań torpedują bezbronny statek i wykonując zbrodnicze rozkazy mordują jego załogę, to w tym czasie z pochylni na zachodnim wybrzeżu spłynął już nowy statek i byli chętni by popłynąć w kolejny rejs.

O zablokowaniu dostaw przy takim tempie produkcji nie można było nawet marzyć. Po zakończeniu wojny liczba wyprodukowanych statków transportowych była tak wielka, że obdarowano nimi wszystkie kraje poszkodowane w wojnie, a i tak starczyło jeszcze na fortunę dla Onasisa. Pozostałą resztę statków zgromadzono na Pacyfiku i wykorzystano do zbadania skutków wybuchu bomby atomowej. Przy okazji sprawdzono na marynarzach, którzy przypłynęli obejrzeć pobojowisko, jakie są skutki kąpieli w napromieniowanej wodzie morskiej i opalania się w napromieniowanym powietrzu.

  |str. 1| 2 | Następna
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

SONDA

Jak oceniasz sytuację w swojej Firmie?