23 lipca 2017

Logistyka » Pod znakiem logistyka

Bieżące problemy logistyczne

[h]Przejaw braku przejrzystości w kontekście systemów można nawet znaleźć podczas lektury czasopisma poświęconego logistyce.[/h]

W recenzji pewnego podręcznika pojawił się temat bieżących problemów. Padło tam też sformułowanie o czymś co jest jakoby oczywiste. Ponieważ jednak to, co oczywiste często bywa najbardziej zwodnicze, to kierowanie się oczywistością wymaga niezwykłej ostrożności, aby nie dać się poprowadzić drogą miłych skojarzeń i ugruntowanych przyzwyczajeń.

Zdaniem autora tekstu oczywiste jest to, że „osoba zajmująca się od wielu lat zawodowo logistyką” szuka w podręcznikach uczelnianych „rozwiązania bieżących problemów albo chociaż wskazówek, jak zająć się odpowiednio danym tematem” [Piotr Bachorz: Jak przechowywać i przewozić ?”, Logistyka a Jakość, nr 2(44) 2007]. Jak dla kogo. Jeśli nawet jest to oczywiste, to powinno być także oczywiste, że tego tam nie ma i być nie może.

Jakikolwiek bowiem podręcznik jest pisany jakiś czas wcześniej i nie może zawierać rozwiązań bieżących problemów. Ich cechą jest właśnie to, że są bieżące a nie jakieś minione. Dlatego ich rozwiązanie nie może być zapisane w żadnym podręczniku gdyż może nastąpić jedynie w przyszłości. Nie można też znaleźć w nim odpowiednich wskazówek, gdyż w okresie pisania podręcznika nie tylko nie było wiadomo jakie będą za jakiś czas bieżące tematy ani tym bardziej nie było wiadomo, kto będzie się nimi zajmować.

Dlaczego zatem oczywiste miałoby być to, co już na pierwszy rzut oka wydaje się nieoczywiste ?

Przede wszystkim sama kategoria „bieżących problemów” jest już niejasna. Dla jednych – jak np. w firmie Nokia – bieżącym problemem mógł być pożar w fabryce procesorów i konieczność zmodyfikowania nie tylko systemu zaopatrzenia ale i produkcji telefonów. Dla innych – jak np. w firmie Nike – bieżącym problemem może być planowanie zaopatrzenia na pięć sezonów naprzód, jak to przyznali kiedyś w internetowym wywiadzie.

Czasem może też stanowić usprawiedliwienie dla zajmowania się wyłącznie nimi zamiast błądzenia gdzieś w obłokach w poszukiwaniu wielkich idei logistycznych. Jak jednak zauważył Peter Bartram [Big ideas, Logistics Europe, Czerwiec 2006], ci co mają czas na obłoki, to po pierwsze nie siedzą jak kapuściane głąby na posiedzeniach zarządu, na które logistycy są coraz częściej zapraszani, a po drugie nie muszą ciągle gasić pożarów w ogniwach podległych im łańcuchów.

  |str. 1| 2 | 3 | 4 | Następna

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

Ze względów bezpieczeństwa komentowanie artykułów wymaga potwierdzenia wpisu.
Państwa komentarz będzie wyświetlony po kliknięciu linku wysłanego na wprowadzony adres email.

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×