23 lipca 2017

Logistyka » Pod znakiem logistyka

Światowy problem

[h]Codzienność logistyczna to brzemię przyziemnych problemów dotyczących palet, powierzchni magazynów, ciężarówek, brakujących lub zbywających materiałów a przede wszystkim ciągle brakującego czasu.[/h]
Tej codziennej krzątaninie nadają blasku rozmaite konferencje, na których w ekskluzywnym towarzystwie i w eleganckim otoczeniu można wspólnie pobiadolić nad ciężkim swym losem. Zadaniem prelegentów jest zaś utwierdzenie słuchaczy w tej wspólnocie. Prezentowane zagadnienia – oprócz ich wartości historycznej – promieniują zwykle nie tylko swą wyjątkowością ale przede wszystkim jednostkowością, gdyż nigdy i nigdzie nie udałoby się ich powielić. Choć zawsze można byłoby próbować, to przede wszystkim dobrze wiedzieć, że każdy ma swój ból, z którym jakoś musi sobie radzić.
 
Gwarancją zachowania intymności tej mikrospołeczności były wiodące hasła tych konferencji w rodzaju „najlepsze praktyki” lub „praktycy praktykom”. Próba wyjścia poza ten „horyzont zdarzeń” w ramach Kongresu Logistyków Polskich spotkała się z obojętnością adresatów, pod pretekstem braku zaufania do organizatora.

 
Problem ten jest natury zawodowej i dotyczy logistyków na całym świecie. Uświadomienie sobie tego pomaga to lepiej zrozumieć motywy organizacji logistyków amerykańskich by zmienić jej nazwę z CLM na CSCMP. Dał temu wyraz Robert Gibler w tekście, jaki przesłał do innych członków tej organizacji [http://www.cscmp.org/Website/Article/Comment/Feature/Feature314.asp].
 
Najwyraźniej chodziło wówczas o oderwanie logistyków od tej ponurej codzienności by pokazać im nowy obszar zagadnień, na miarę ich wyjątkowych przecież możliwości intelektualnych i emocjonalnych. Autor zwraca bowiem uwagę na to, że kształtuje się następny wielki trend w ramach Supply Chain Management. Na razie dotyczy on najwyższych w hierarchii członków zarządu firmy, ale niepostrzeżenie może stać się codziennością każdego logistyka.
 
Oczekuje się bowiem od nich by byli wizjonerami ustanawiającymi kolejne „kamienie milowe” oraz cele organizacji. Gra toczy się o „być albo nie być” i w razie pomyłki najczęściej proponuje się zarządowi by realizował swe interesy poza firmą.
 
Ci zaś, którzy poprawnie rozpoznają trendy nie tylko wiedzą, jaki będzie rynek w przyszłości, ale wiedzą także dlaczego rynek zmierza w tym kierunku i jak z innymi trendami powstaje razem coś zupełnie nowego.
  |str. 1| 2 | Następna

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

Ze względów bezpieczeństwa komentowanie artykułów wymaga potwierdzenia wpisu.
Państwa komentarz będzie wyświetlony po kliknięciu linku wysłanego na wprowadzony adres email.

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×