Wtorek, 25 kwietnia 2017     Imieniny: Jarosława, Marka, Wiki» Dodaj ogłoszenie o pracę» Dodaj firmę do katalogu

Wymagania

[h]Zanim zjawisko „Supply Chain Management” przejdzie do historii można je będzie studiować na zatwierdzonym właśnie kierunku „Logistyka”.[/h]

Przetłumaczone jako „Zarządzanie łańcuchem dostaw” zostało uwikłane w odrębne dwutorowe kształcenie w aspekcie ekonomicznym i inżynierskim. Na skutek tego kandydat na studia będzie miał dylemat, od czego zacząć drogę swojej kariery.

Jeszcze 10 lat temu czekałoby go mozolenie się we względnym zapoznaniu na zapleczu firmy - pisze David Maceachern w artykule “So you think you’re ready to be chief supply chain officer?”, w CSCMP’s Supply Chain Quarterly, 2/2007. Jego rola byłaby postrzegana w wąskim zakresie, jako mająca ograniczone znaczenie dla organizacji, niedostrzegana przy tym przez kierownictwo firmy.

Dziś – pod zmienioną nazwą „Supply Chain Manager” – rola ta ulega transformacji. W wielu firmach osiągających światowe sukcesy, wiąże się z nią szeroka odpowiedzialność za wszelkie decyzje dotyczące wykonania zadań, logistyki, obsługi klienta i niezbędnych technologii. Ma też ważne strategicznie znaczenie w nadzorowaniu wszystkiego - od zaopatrywania po dostarczanie gotowych wyrobów - co reprezentuje 50-70 % ogólnych kosztów firmy. (Dla porównania szef logistyki w firmie produkującej w Polsce samochody przyznał się na konferencji, że poprzez swój wysiłek wpływa na 2 % ogólnych kosztów firmy.) W centrum uwagi są już nie tylko koszty, ale także maksymalizowanie dochodowości firmy poprzez poprawianie produktywności zasobów, a nawet identyfikowanie nowych źródeł dochodów. Błędne rozumienie tej roli może mieć poważne konsekwencje dla firmy.

Dlatego mając tyle na głowie, specjalista od łańcucha dostawczego jest w wielu firmach windowany do zarządu, skąd kieruje globalnym zespołem, otrzymując za to siedmiocyfrową rekompensatę (w dolarach).

Po tym wstępie ukazującym jak wzrastający zakres odpowiedzialności przywódcy w obszarze łańcucha dostawczego spowodował znaczącą zmianę co do cech i doświadczenia wymaganych od kandydatów do tej roli, David Maceachern podaje wymagania, jakie sam stosuje poszukując kandydatów na to stanowisko:

  1. Inspirujące przywództwo - obejmujące umiejętność współpracy (nie tylko współdziałania), tworzenie zespołu, doskonałe komunikowanie i motywowanie.
  2. Obycie światowe - uwzględniające kulturową wrażliwość, sprawność językową i międzynarodową umysłowość.
  3. Zintegrowana doskonałość operacyjna - co oznacza umiejętność integrowania rozproszonego łańcucha dostawczego i radzenia sobie ze złożonością.
  4. Wybitne zdolności biznesowe - formalnie potwierdzone przez dyplom MBA, a wyrażające się troską zarówno o koszty jak i wartość akcji dla udziałowców.
  5. Myślenie strategiczne - przejawiające się postrzeganiem łańcucha dostawczego jako źródła przewagi konkurencyjnej, w uprzedzającym myśleniu innowacyjnym oraz w równoważeniu ryzyka i potencjału.
  6. Koncentracja na zdolnościach – w zakresie użycia technologii, wprowadzania nowych i udoskonalonych procesów, doskonalenia ludzkiej wydajności.
  7. Rozumienie technologii – która czyniąc wszystko możliwym i łącząc wszystko razem jest głównym uwarunkowaniem łańcucha dostawczego.

Realizatorzy łańcuchów dostawczych, którzy tradycyjnie unikali sterowania swoim rozwojem – muszą jego zdaniem stać się bardziej aktywni i przemyślni w planowaniu swoich karier. Ci, którzy dopasują się do tej ścieżki kariery i wytworzą niezbędne umiejętności i zdolności przywódcze, będą w stanie podjąć się kierowniczej roli w tworzeniu łańcuchów dostawczych.

Jednak po wdrapaniu się na tę wysoką drabinę nie będzie juz wiadomo czy to jest jeszcze „supply chain management” czy coś innego. Swój czas świetności termin ten bowiem ma już poza sobą. Jak każde pojęcie wyprowadzone na podstawie obserwacji praktyki może zniknąć tak, jak się pojawiło, gdyż nie ma ugruntowania teoretycznego.

W praktyce bowiem zaobserwowano trendy zmieniające centrum zainteresowania w ramach „supply chain management” – zrelacjonowane w artykule „Say goodbay to “supply chain” and hello to “value network”, w CSCMP’s Supply Chain Quarterly, 2/2007. Przesunięcie dokonuje się z tzw. „upstream”, tzn. ze strony zaopatrzenia, ku tzw. „downstream”, tzn. na stronę wymagań. Na skutek tego badacze zjawiska sugerują, by zastąpić dotychczasową nazwę bardziej odpowiednim terminem. Aby znaleźć ten nowy termin zanalizowano przyszłość „supply chain management”. W tym celu Steven Melnyk z Michigan State University, Rhonda Lummus z Iowa State University oraz Robert Vokurka z Texas A&M University przygotowali raport pt. Supply Chain Management 2010 and Beyond: Mapping the Future of the Supply Chain” i opublikowali go w listopadzie 2006 r.

  |str. 1| 2 | Następna
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

SONDA

Jak oceniasz sytuację w swojej Firmie?