Wtorek, 25 kwietnia 2017     Imieniny: Jarosława, Marka, Wiki» Dodaj ogłoszenie o pracę» Dodaj firmę do katalogu

Tworzenie nauki

[h]Od kilku już lat grupa ludzi zainteresowana logistyką w ramach swych specjalności naukowych, spotyka się pod koniec roku, by w ramach Konferencja Logistyki Stosowanej wspólnie zastanowić się nad przebytą już drogą i kierunkami dalszego rozwoju.[/h]

Motywy, jakimi kierują się uczestnicy Konferencji obejmuje bardzo szerokie spektrum. Od wykonania zwykłego kroku potrzebnego do kariery, po przeżycie misterium poznawania siebie, swoich zdolności i odkrywania nowych obszarów wiedzy. Wyjątkowym zrządzeniem losu cała ta gama postaw kształtuje co roku dramaturgię tej Konferencji.

W efekcie jedni zaznaczają swój udział wygłoszeniem referatu, by potem nie pojawić się więcej, choć ich obecność byłaby nawet wyczekiwana. Kiedyś np. oczekiwano na oficerów przemysłu, którzy mogliby doskonalić tu swoje umiejętności. Chyba jednak znaleźli oni inne źródła wiedzy albo radzą sobie bez niej, bo nie umieszczają tej konferencji w swoich planach.

Są jednak i tacy, co na trwałe wpisują datę konferencji do swego kalendarza, by jadąc ku wysokim Tatrom uczestniczyć w tworzeniu społeczności naukowej. Z perspektywy minionych lat już spora grupa uczestników wielokrotnie doświadczała atmosfery tego spotkania zawodowo towarzyskiego. Coś motywuje do wysiłku by znaleźć swe miejsce wśród niewidzialnych przez rok znajomych, z którymi często nie wiążą codzienne kontakty lub interesy.

Przybywa się w pewnym sensie do rodziny, która – w osobach Agnieszki i Jerzego Feliksów – w kolejnych latach wita uczestników i troszczy się o ich pobyt. Uczestniczą w tym także pracownicy pensjonatu, dla których to coroczne wydarzenie naukowe stało się wyrazistym składnikiem początku zimowego sezonu.

Aby jednak przyjechać trzeba przygotować referat. W tym celu należy wybrać temat, który jakoś odzwierciedla dokonany krok w rozwoju naukowym uczestnika. Choć na przygotowanie się jest cały rok, to i tak przyjeżdża się czasem w ostatniej chwili z najświeższymi przemyśleniami. Sprzyja temu przyjęta forma publikowania referatów najpierw w formie elektronicznej, a dopiero po poddaniu ich pod dyskusję i ocenę recenzentów następuje publikacja książkowa.

Przyjeżdżają nie tylko uczestnicy z ugruntowanym dorobkiem naukowym, ale także ci dopiero kształtujący swój dorobek i pozycję. Od rana do wieczora rozmaite formy działań naukowych i towarzyskich wypełnia pobyt pod Giewontem. Referaty plenarne – poprzedzone przypomnieniem dotychczasowych spotkań – dyskusje wokół tematyki referatów, prezentacje plakatowe. Także wspólne wyprawy do miasta i jego okolic oraz spotkania przy posiłkach i muzyce. Wszystkie te formy wieńczy tradycyjna dyskusja „okrągłego stołu”, przy którym bez względu na rangę można wypowiedzieć się na temat dotyczący logistyki stosowanej. Stanowi ona trwałą instytucję Konferencji, ukształtowaną wspólnym wysiłkiem organizatorów i uczestników.

Spotkanie konferencyjne służy nie tylko poznawaniu dorobku innych, jego ocenie i przymierzaniu swoich możliwości. Jest to także miejsce gdzie można formułować wyniki wszelkich przemyśleń oraz świeże pomysły wywołane bieżącymi wydarzeniami. Dzięki temu kolejne Konferencje z tego cyklu wpisują się w etapy rozwoju poznawanej dziedziny. Tym samym może ona stanowić dla młodych naukowców wyjątkowy pokaz warsztatu naukowego.

Tym razem dodatkowym powodem przyjazdu mógł być zapowiedziany w programie temat dyskusji panelowej „Czy można już mówić o teorii logistyki?”.

Wydawałoby się, że o teorii można mówić zawsze i nie trzeba się pytać czy można. Pytanie jest raczej o to, czy trzeba mówić o teorii logistyki. Ponieważ jednak przed kilku laty sformułowano na tej Konferencji postulat by logistyka stała się samodzielną dyscypliną naukową, to nawet takie pytanie jest nie na miejscu. Czyż bowiem w przypadku ugruntowanych dyscyplin naukowych można mówić np. o teorii matematyki czy teorii fizyki?

Dziś już wiadomo, że mało kto próbuje definiować logistykę. Wzorcowa do tej pory definicja zaproponowana przez CLM już nie jest tak postrzegana, bo definiuje dziś co innego. Poza tym większość praktyków i teoretyków uznała kiedyś, że lepiej zajmować się SCM. Jednak po latach podejmowanych wysiłków badawczych wobec tego nowego przedmiotu zainteresowania, powoli staje się wiadome, że nie dotyczy on wyłącznie „Supply”, ani nie przyjmuje postaci „Chain”, ani nawet nie polega na „Management”.

Próba sformułowania teorii logistyki miałaby tylko sens gdyby zamknąć logistykę w jakiejś już istniejącej dyscyplinie naukowej. Jednak to, co się dzieje wokół logistyki wskazuje na to, że logistyki zamknąć nie można. Dla poprawnego rozwiązania problemów, z jakimi stykają się logistycy trzeba wyjść poza ramy znanych do tej pory dyscyplin naukowych.

Jeden sposób to łączyć je razem, traktując logistykę jako dziedzinę stosowania rozmaitych nauk szczegółowych, lub wprost jako tzw. dziedzinę interdyscyplinarną. Drugie rozwiązanie to utworzyć nową dyscyplinę. Do tego trzeba zaproponować to, co dyscyplina naukowa oferuje, czyli swoisty przedmiot badań, swoiste teorie oraz metody ich tworzenia i weryfikowania.

Dodatkowy argument otrzymałem od Prof. Stanisława Piaseckiego, z którym podróż upłynęła mi na poznawaniu bogatego doświadczenia życiowego i naukowego, gdyż fluidy sympatii rozprzestrzeniają się już na tych, co jadą na Konferencję. Zdaniem Profesora pojęcie „teoria logistyki” jest semantycznie puste i dlatego ważniejszy od dyskusji nad nim jest spacer po Zakopanem.

Na szczęście zagajenie Przewodniczącego Konferencji, Prof. Lecha Bukowskiego ukazało obszar systemów logistycznych, na którym należy tworzyć definicje, metody i proponować rozwiązania konkretnych zadań. Na razie można to nazwać teorią systemów logistycznych. Później można będzie zrezygnować z tego przymiotnika, po odkryciu takich własności tych systemów, które są ważne także dla innych systemów. Wówczas „logistyczność” rozciągnie się na dotychczasowe systemy ogólne, które wcześniej straciły niefortunnie swą „ogólność”, po przetłumaczeniu „teorii systemów ogólnych” na „ogólną teorię systemów”.

Do tego prowadzący debatę Prof. Stanisław Krawczyk dodał pytania, które jak ulał pasowały na kryteria sprawdzające stopień postępu na drodze poznawania systemowych aspektów logistyki.

Dzięki temu w dyskusji pozostało już tylko postawić kropkę nad i, by wyraźnie sformułować tezę, że nie ma i nie będzie teorii logistyki. Podobnie jak nie ma teorii matematyki, fizyki, chemii i innych nauk, co do których nie ma wątpliwości, że są samodzielnymi dyscyplinami naukowymi.

W ten paradoksalny sposób – poprzez uwolnienie się od zapędów tworzenia teorii – logistyka zyskała szansę powstania jako samodzielna dyscyplina naukowa. Umożliwi to spojrzenie z innej perspektywy na przysłane na konferencję referaty. Kryterium ich „logistyczności” nie będzie słowo „logistyka” w rozmaitych odmianach, lecz to na ile poszerzają one obszar zdefiniowanych obiektów, sformułowanych twierdzeń i przeprowadzonych uzasadnień.

Zatem to nie teoria logistyki, lecz logistyka jako nauka wyznaczać będzie obszar, na którym naukowcy będą definiować obiekty lub zjawiska, formułować twierdzenia i ich dowody, przedstawiać zadania i tworzyć ich rozwiązania, by wyposażyć człowieka w niezbędne mu dobra. W ten sposób Prof. Stanisław Oziemski może zbierać owoce swej wieloletniej batalii o miejsce podmiotowości człowieka w logistyce. Słowo „logistyczny”, które mogło już wyglądać na wytrych do wszystkiego, stało się tylko inspiracją do poszukiwań specyfiki przedmiotu badań. Powinno ono oznaczać oparcie się na rozumie, który domaga się by to, co się robi było dla człowieka.

Nie wystarczą już bowiem ani „niekłamiące” liczby ani chłodne „szkiełko i oko”. Wszystko, co znane trzeba wykorzystać do tego – nawet filozofię – by wykazać jak należy tworzyć systemy logistyczne.

Po jedenastu latach nie tylko zakwitł tulipanowiec w ogrodzie Przewodniczącego Konferencji, ale także sformułowano program badawczy rozwoju systemowego ujęcia logistyki. Zapalono światło, w którego blasku można będzie przygotowywać się do kolejnej Konferencji Logistyki Stosowanej.

DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

SONDA

Jak oceniasz sytuację w swojej Firmie?