23 sierpnia 2017

Praca » Jak zostać spedytorem?

Akademia spedytora...

Akademia spedytora...... pierwsze wrażenia młodszych spedytorów po ukończeniu akademii
Optima Logistics Group stworzyła autorski, certyfikowany program kształcenia swoich pracowników – Akademię Spedytora, który jest przeznaczony dla osób dopiero rozpoczynających swoją przygodę z branżą TSL.
Postanowiliśmy zapytać kilku uczestników Akademii, czy program przynosi efekty i jakie są ich wrażenia. Trzej młodsi spedytorzy podzielili się z nami spostrzeżeniami na temat przebytego kursu.


Zostań spedytorem!

- Na czym polegała Akademia Spedytora, czym zajmowaliście się podczas szkoleń?
Jacek Chałat: Akademia trwała miesiąc, spotkania odbywały się średnio trzy razy w tygodniu. Na początku rozmawialiśmy na temat strategii firmy i o programach przydatnych w pracy spedytora. Poruszaliśmy również kwestię niezbędnych na tym stanowisku podstaw prawnych i działań z zakresu księgowości, które ściśle wiążą się z pracą spedytora.
Mateusz Włodarczyk: Mieliśmy różne szkolenia, głównie z Panią Pauliną Karolik, ale również ze szkoleniowcem BHP oraz z księgową. Pani Paulina przekazała nam informacje bardzo istotne: jak wygląda współpraca spedytor-kierowca i jak należy odnajdywać się w trudnych sytuacjach. Dodatkowo zdobytą wiedzę można było na bieżąco stosować w praktyce. Jestem osobą, która najefektywniej uczy się działając, także sucha teoria byłaby dla mnie (i zapewne dla każdego) niewystarczająca. Poza tym szkolenia odbywały się w wyjątkowo przyjemnej, bezstresowej atmosferze.
Paweł Staszewski: Na początku mieliśmy podstawowe zagadnienia odnośnie spedycji, czyli wyposażenie samochodu, jakie dokumenty są niezbędne przy pracy, na co należy zwracać uwagę przy współpracy z kierowcami itd. Mieliśmy również prezentację giełd transportowych i przedstawione wskazówki, jak się po nich poruszać. Akademia obejmowała także szkolenie z księgowości i prawa transportowego, co jest bardzo przydatną kwestią.

- Czy czujesz, że Akademia Spedytora nauczyła Cię rzeczy faktycznie przydatnych w pracy? Czy poszerzyła ona wiedzę zdobytą podczas studiów?
Jacek Chałat: Studiowałem na kierunku niepowiązanym z transportem i spedycją, także Akademia była dla mnie wyjątkowo rozwijająca. Sądzę, że najwięcej dały mi zajęcia przedstawiające prawo transportowe, konwencję CMR oraz programy wykorzystywane w codziennej pracy.
Mateusz Włodarczyk: Mam wykształcenie kierunkowe, logistyczne. Tak jak podkreślałem, teoria nie wystarcza, aby uzyskać samodzielność na tym stanowisku. Właściwie większości rzeczy przydatnych w pracy spedytora nie nauczono mnie na studiach. Dopiero rozpoczęcie pracy i jednocześnie Akademii pokazało mi, jak wygląda ten zawód, dlatego kurs bardzo mi się przydał. Pani Paulina Karolik przekazała nam między innymi wiedzę bardzo podstawową i zarazem nieoczywistą, której zabrakło na studiach. Dużo nauczyłem się też podczas rozmów z klientami.
Paweł Staszewski: Ukończyłem studia licencjackie związane z logistyką. Pomimo, iż całkiem dobrze sobie radziłem na studiach, na Akademii dowiedziałem się wielu nowych rzeczy, co okazało się niezwykle cennym doświadczeniem. Akademia była teoretycznym fundamentem do pracy. Uważam, że takie kursy są bardzo potrzebne. Teoria z Akademii dotyczyła konkretnych działań, które spedytor podejmuje na co dzień. Można było zadawać pytania i w swobodnej atmosferze rozwiewać wszelkie wątpliwości, co bardzo mi się podobało.

- Jak oceniasz Akademię Spedytora?
Jacek Chałat: Według mnie jest to bardzo przydatny cykl, zwłaszcza dla osób bez doświadczenia w tej branży oraz bez wykształcenia kierunkowego. Co prawda praktyka jest dużo ważniejsza od teorii, ale teoria to podstawa, bez której nie da się wykonywać swojej pracy w pełni efektywnie i ze zrozumieniem.
Mateusz Włodarczyk: 10/10. Najważniejsza jest możliwość konfrontacji ze wszystkimi problemami, które czyhają na spedytorów, takimi jak: opóźnienia, nieprzewidziane okoliczności itp. Akademia zagwarantowała poznanie tych wszystkich praw pracy spedytora, które dają możliwość rozwiązania każdej sytuacji. Zdecydowanie najciekawsze były spotkania z Panią Pauliną Karolik, ponieważ pokazała nam tę pracę od strony praktycznej i wskazała aspekty, których nie poznamy na studiach, np. jak powinien wyglądać kontakt z dostawcami i klientami.
Paweł Staszewski: Jest to według mnie bardzo efektywny sposób edukacji pracowników, ponieważ wiele osób, nawet po studiach kierunkowych, ma niewielkie pojęcie o realiach pracy spedytora. Poza tym czujemy się docenieni, bo ktoś poświęca nam swój czas, zamiast rzucać nas od razu na głęboką wodę. Podobało mi się elastyczne podejście prowadzących do programu Akademii, gdyż zawsze był czas na zadawanie pytań. Sądzę, że wiedza zdobyta na Akademii zaowocuje w mojej pracy.

- Czy po ukończeniu Akademii Spedytora czujesz się na siłach do podjęcia samodzielnej pracy?
Jacek Chałat: Zdecydowanie tak. Miesiąc szkoleń i jednoczesnej praktyki dały mi dużo wiedzy. Oczywiście, nie doświadczyłem każdej sytuacji, która może przydarzyć się spedytorowi, gdyż mam jeszcze za krótki staż pracy. Niemniej jednak czuję się na siłach i sądzę, że jest to praca spełniająca moje oczekiwania. W Optimie poznawałem teorię i praktykę jednocześnie, mogąc na bieżąco rewidować swoje wątpliwości, zadawać pytania.
Mateusz Włodarczyk: Tak, czuję się na siłach. Świadczy o tym choćby fakt, że samodzielnie nadzoruję już proces spedycji. Oczywiście, są to dla mnie dopiero początki, ale sądzę, że zdobyłem już całkiem sporo wiedzy, która pozwoli mi rozwijać się na stanowisku spedytora.
Paweł Staszewski: Akademia sprawiła, że nauka zawodu spedytora polegała bardziej na analizowaniu cudzych błędów zamiast swoich. Tym samym przyczyniła się do dobrego startu w firmie i wspomogła mój rozwój na stanowisku młodszego spedytora.
jagr./Optima

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×