Czwartek, 5 maja 2016     Imieniny: Irydy, Tamary, Waldemara» Dodaj ogłoszenie o pracę» Dodaj firmę do katalogu

Czas pracy kierowców a oczekiwanie w kolejce

Czas pracy kierowców a oczekiwanie w kolejceZdaniem eksperta
 
Czy do czasu prowadzenia pojazdu powinno wliczać się przejazdy po zamkniętych drogach niepublicznych?
 
Wiele firm przewozowych wykonuje część przewozów towarów na drogach niepublicznych. Dotyczy to np. transportu węgla odbieranego z zamkniętego terenu kopalni albo dowozu materiałów budowlanych na potrzeby budowy autostrady. W takich sytuacjach powstaje pytanie, czy czas przejazdu po zamkniętych drogach niepublicznych powinien się wliczać do czasu prowadzenia pojazdu.


Przykład
Kierowcy ciężarówek wiele godzin czekają w kolejce na załadunek węgla na zamkniętym terenie kopalni. Co chwilę przesuwają się w kolejce o kilkanaście metrów. Po załadunku ruszają w trasę. Zatrzymuje ich Inspekcja Transportu Drogowego, ponieważ z tarczek tachografu wynika, że prowadzą pojazd od wielu godzin bez przerwy bądź też nie odebrali wymaganego okresu odpoczynku. Czy takie wielogodzinne oczekiwanie w kolejce na zamkniętym terenie kopalni powinno być wliczane do czasu prowadzenia pojazdu

Czy tylko po drogach publicznych?
Przepisy dotyczące czasu prowadzenia pojazdu, przerw i okresów odpoczynku kierowców wykonujących przewóz drogowy rzeczy reguluje Rozporządzenie Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 z 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (…). Zgodnie z jego art. 2 ust. 1 ma ono zastosowanie wyłącznie do „przewozu drogowego”. Definicja przewozu drogowego znajduje się natomiast w art. 4 lit. a) tego rozporządzenia, zgodnie z którym przewóz drogowy to „każda podróż odbywana w całości lub części po drogach publicznych przez pojazd, z ładunkiem lub bez, używanym do przewozu osób lub rzeczy.”
 
Powstaje zatem istotne pytanie, jak należy rozumieć „podróż odbywaną w całości lub części po drogach publicznych”. Czy przepisy rozporządzenia trzeba stosować na całej trasie przewozu, włącznie z przejazdami po drogach niepublicznych, czy też mają one zastosowanie tylko na odcinku wykonywanym po drodze publicznej?
Niestety niewiele wyjaśniają ani preambuła do rozporządzenia, ani jego pozostałe wersje językowe.
 
Analizując przepisy Rozporządzenia nr 3820/85, obowiązującego przed 11 kwietnia 2007 r., można zauważyć zmianę, ponieważ jego art. 1 ust. 1 stanowił, że ma ono zastosowanie wyłącznie do podróży odbywanej na drogach publicznych. Ponadto zgodnie z art. 1 g) europejskiej umowy o pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR) z 1 lipca 1970 r. przewóz drogowy oznacza każde przemieszczenie pojazdu po drogach otwartych do użytku publicznego. Jest więc jasne, że te przepisy obowiązują wyłącznie do przewozów wykonywanych po drogach publicznych. Zgodnie z podstawową zasadą spójności systemu prawnego te same definicje powinny oznaczać to samo we wszystkich aktach prawnych.
 
Bezsporne jest, że przepis ten jest niejasny i można go rozumieć na dwa całkowicie różne sposoby. W mojej ocenie z analizy powołanego przepisu należy wyciągnąć wniosek, że przepisy rozporządzenia 561/2006 stosuje się tylko do części podróży odbywanej na drodze publicznej. Obowiązuje ogólny zakaz rozszerzającej interpretacji przepisów zawierających jakiekolwiek zakazy czy nakazy, tym bardziej skutkujące nałożeniem wysokiej kary pieniężnej.
Ponadto po bliższej analizie tego przepisu można przyjąć, że przewóz drogowy to każda podróż odbywana przez pojazd, z ładunkiem lub bez, używanym do przewozu osób lub rzeczy – ale tylko w części odbywanej po drogach publicznych (z alternatywy zawartej w tym przepisie wystarczy usunąć słowa „całości lub”). Taka wykładnia pozwala na zachowanie spójności np. z przepisami umowy AETR.

Bez kar i tachografów

Przy przyjęciu takiej wykładni tego przepisu wykonywanie przewozów drogowych po drodze niepublicznej nie będzie wliczać się do czasu prowadzenia pojazdu. Oznacza to, że kontrolerzy mają obowiązek dokładnego sprawdzenia, w jakim okresie przewóz miał miejsce na drodze publicznej. Kara pieniężna w przypadku przekroczenia czasu prowadzenia pojazdu czy skrócenia czasu odpoczynku będzie mogła być nałożona tylko za odcinek wykonywany na drodze publicznej.
X Polecamy artykuł:
Dobre wynagrodzenie i benefity najlepiej motywują menadżerów do pracy Ważne są dla nich opieka medyczna, szkolenia i służbowe auta Zdecydowana większość menadżerów uznaje benefity pozapłacowe za istotny czynnik wpływający na zadowolenie z pracy. Największą popularnością wśród nich cieszą się dodatkowa opieka medyczna, służbowy samochód oraz szkolenia. Coraz bardziej doceniają oni atrakcyjność pracowniczych programów emerytalnych. W krajach rozwiniętych od lat należą one do najbardziej pożądanych, ale wśród pracodawców w Polsce wciąż są rzadkością. – Nasze badania wskazują, że największą motywacją dla menadżerów są finanse – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Karina Trafna, dyrektor sprzedaży Legg Mason TFI. – Niemniej jednak, aby wyróżnić się na rynku, zawalczyć o dobrego menadżera, pozyskać go i zatrzymać w firmie, większość pracodawców musi zadbać o to, by pakiet benefitów pozapłacowych był zdecydowanie szerszy. Jak wynika z badania „Motywacje menadżerów 2016” zrealizowanego przez Legg Mason we współpracy z platformą Bigram oraz firmą Idea! Human Capital, zasadnicze wynagrodzenie jest najwyżej cenioną motywacją dla 76 proc. badanych. Badani często wymieniali również premie i prowizje, bonusy i nagrody finansowe oraz inne świadczenia. Istotnym czynnikiem wpływającym na zadowolenie z zatrudnienia mają oferowane przez pracodawcę benefity pozapłacowe. Najbardziej oczekiwane są dodatkowa opieka medyczna (78 proc.), samochód służbowy (74 proc.), szkolenia oraz zwrot związanych z nimi kosztów (odpowiednio 66 proc. i 51 proc.). – Z racji tego, że menadżerowie to osoby zdecydowanie bardziej doświadczone, świadome, coraz częściej myślą o tym, że tak naprawdę pracodawca powinien wesprzeć ich w zabezpieczeniu przyszłości – zauważa Karina Trafna. Pracownicze programy emerytalne (PPE) to programy, które pracodawca tworzy w porozumieniu z pracownikami. 70 proc. ankietowanych uznało, że są one atrakcyjną formą oszczędzania na emeryturę (28 proc. to entuzjastyczni zwolennicy). Jednak w Polsce nadal nie jest to popularny benefit. Tylko jedna piąta spośród badanych pracodawców oferuje takie rozwiązanie. W firmach, które oferują PPE, korzysta z nich 84 proc. menadżerów. – W Polsce wygląda to trochę inaczej niż w Europie Zachodniej czy w Stanach Zjednoczonych. Tam w puli trzech najpopularniejszych benefitów na pierwszym miejscu jest oczywiście opieka medyczna, na drugim miejscu program emerytalny i na trzecim miejscu, co zaskakujące, dodatkowy wolny czas. My również zmierzamy w tym kierunku – twierdzi Karina Trafna. Jak podkreśla Karina Trafna, dla menadżerów istotne są także niefinansowe aspekty. Na ich zadowolenie z pracy wpływają w największym stopniu możliwość rozwoju zawodowego, atmosfera panująca w pracy, w tym relacje z przełożonymi, oraz komfort pracy, na który składają się m.in. samodzielność stanowiska czy zapewnienie work-life balance. – To, co głównie zniechęca menadżerów do pracy w danej firmie, to również aspekty niefinansowe. Po pierwsze, są to trudne relacje z przełożonymi, a po drugie – naruszanie prawa – wymienia Karina Trafna. – Większość menadżerów twierdzi, że jeżeli oba zjawiska mają miejsce, to rozważają czy wręcz od razu podejmują działanie, aby znaleźć sobie inną pracę.

 
Konsekwentnie przyjąć by należało, że w okresach przewozów wykonywanych po drogach niepublicznych nie ma również obowiązku używania tachografu. Przepis art. 2 i 3 Rozporządzenia nr 3821/85 z 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym nakazuje użytkować urządzenia rejestrujące wyłącznie w pojazdach wykorzystywanych do przewozu drogowego osób lub rzeczy, a skoro przejazd po drodze niepublicznej nie jest „przewozem drogowym”, to stosowanie tachografu nie jest konieczne.

Droga publiczna

Dla jasności warto wskazać, że zgodnie z art. 1 ustawy o drogach publicznych drogą publiczną jest tylko droga, z której może korzystać każdy zgodnie z jej przeznaczeniem. Oznacza to, że zamknięty teren kopalni, fabryki czy zakładu ani też droga będąca w budowie (np. autostrada) nie stanowi drogi publicznej.
Robert Walczak
 specjalista prawa transportowego,
Kancelaria Prawna Myszkowski & Walczak w Poznaniu, kancelaria@m-w.pl

Od redakcji: Poglądy prezentowane w tym artykule, są jedynie autorskimi opiniami i nie mogą być przywoływane w przypadku sporów wynikających ze stosowania tego rozporządzenia
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
KOMENTARZE
  omka    środa, 20. luty 2008 , 14:17:50, ID (ip): 9e3cb7
 

 
  Grucha    czwartek, 03. styczeń 2008 , 16:24:53, ID (ip): 9e3cb7
 

 
  pawel    sobota, 23. czerwiec 2007 , 15:23:56, ID (ip): 9e3cb7
 

 
  pawel    sobota, 23. czerwiec 2007 , 14:51:58, ID (ip): 9e3cb7
 

 
  wylye    wtorek, 12. czerwiec 2007 , 10:10:59, ID (ip): 9e3cb7
 

 
  andre 56    czwartek, 07. czerwiec 2007 , 20:34:52, ID (ip): 9e3cb7
 

 
  Jarek    poniedziałek, 28. maj 2007 , 20:26:31, ID (ip): 9e3cb7
 

 
Dodaj komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

SONDA

Jak oceniasz sytuację w swojej Firmie?