27 czerwca 2017

Strefę przejmuje PSL. Dołganow musi odejść


Ryszard Kołodziej, były wiceminister rolnictwa, działacz PSL z Dębna, będzie nowym prezesem Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej - dowiedziała się "Gazeta". Kołodziej zastąpi Krzysztofa Dołganowa
 
59-letni Kołodziej, obecnie doradca zarządu bydgoskiego Centrostalu, życiorys zawodowy ma niezwykle bogaty: dwukrotny poseł PSL z woj. gorzowskiego (1989-91 i 1993-97), dyrektor generalny, a następnie podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa, dyrektor generalny i dyrektor wydziału rolnictwa w Urzędzie Wojewódzkim w Gorzowie, od 2003 do 2006 r. dyrektor gorzowskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego.
- Nie ukrywam, że zabiegam o objęcie jakiegoś stanowiska - przyznaje szczerze Ryszard Kołodziej. - Ale nie wiem, jakie to będzie stanowisko. Na razie pracuję w Centrostalu, dużej grupie kapitałowej, która obraca rocznie milionem ton stali. Gdy dostanę inną ciekawą propozycję, na pewno bym ją rozważył.
- A posada prezesa Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej też pana interesuje? - pytamy.- Jak najbardziej. Jestem przygotowany, by zostać prezesem strefy. Takie rozmowy już się toczyły, ale powiem panu, decyzja nie należy do mnie, ale do prezesa Waldemara Pawlaka - dodaje Kołodziej.
Pogłoska, że to Kołodziej, działacz PSL z Dębna w powiecie myśliborskim, będzie nowym prezesem KSSSE, zaczęła krążyć kilka dni temu wśród działaczy lubuskiej Platformy. To dowód, że negocjacje w sprawie nominacji Kołodzieja są już mocno zaawansowane. - PSL chce sobie odbić brak nominacji na kuratora oświaty. Wybrali strefę ekonomiczną, a Platforma się zgodziła - tłumaczy nasz informator. Przypomnijmy: do niedawna mówiono, że kuratorem oświaty zostanie pełniący tę funkcję kilka lat temu Maciej Szykuła z PSL, jednak ostatecznie wybór padł na Tomasza Możejkę, nauczyciela ze Świebodzina i sekretarza lubuskiej PO.
Krzysztof Dołganow, obecny prezes KSSSE, informacją, że PO z PSL szukają jego następcy, jest zaskoczony. - W poniedziałek spotkałem się z przedstawicielami rządu i usłyszałem, że mam pracować dalej. Dostałem zielone światło, by podążać w kierunku, który sobie wytyczyliśmy - mówi Dołganow.
Prezesa KSSSE wybiera walne zgromadzenie akcjonariuszy, w którym większość ma skarb państwa (56,7 proc. udziałów). Pozostali akcjonariusze to m.in. miasto Kostrzyn (15,1 proc.), gmina Słubice (14,2 proc.), miasta Nowa Sól (5,1 proc.) i Gorzów (3 proc.). Ich głos przy wyborze nowego prezesa nie będzie miał jednak znaczenia.
To od Warszawy zależy, kto będzie prezesem, a stanowisko szefa strefy od początku było z nadania politycznego. W ten sposób w 2002 r. Zbigniew Faliński z SLD zajął miejsce Jerzego Korolewicza z prawicy, zaś w 2006 r. Krzysztof Dołganow, kojarzony z gorzowskimi działaczami PiS, zajął miejsce Falińskiego. Premierem był wtedy Kazimierz Marcinkiewicz.
- Oczywiście, właściciel ma prawo decydować, kto zarządza jego spółką, ale w przypadku strefy ekonomicznej, która decyduje o gospodarczym rozwoju regionu, powinna obowiązywać zasada generalna: im mniej polityki, tym lepiej - twierdzi Korolewicz, obecnie przewodniczący rady nadzorczej KSSSE. - Nasza strefa rozwija się bardzo dobrze. Przynosi zyski, ściąga nowych inwestorów. Warto o tym pamiętać, podejmując personalne decyzje.
Zasług Dołganowa nikt nie kwestionuje. Odkąd jest prezesem, rośnie liczba inwestorów w strefie. Do jego największych sukcesów należy sprowadzenie tajwańskiego koncernu TPV, który wybudował w Gorzowie fabrykę monitorów.
Aby wstawić do strefy Ryszarda Kołodzieja, rząd nie musi wcale odwoływać Krzysztofa Dołganowa. Wystarczy, że poczeka dwa miesiące, bo właśnie w maju kończy się dwuletnia kadencja Dołganowa jako prezesa strefy.
Kołodziej, absolwent Akademii Rolniczej w Szczecinie, czuje się przygotowany do poprowadzenia strefy. - Mam doświadczenie. Zarządzałem dużymi instytucjami - przekonuje.
źródło: gazeta.pl
 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×