19 października 2017

Strefy optymizmu


Strefa słupskiej specjalnej strefy ekonomicznej w Wałczu powiększy się w tym roku, w Koszalinie inwestuje w kolejne centrum dystrybucyjne Jeronimo Martins, w Białogardzie inkubator technologiczny pęka w szwach i brakuje miejsca dla nowych inwestorów, kamień węgielny pod nową fabrykę w Stargardzkim Parku Przemysłowym wmurował wczoraj Cargotec Corporation, jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa infrastruktury w powstającym Parku Przemysłowym w Gardnie. Jak na kryzys, to całkiem nieźle.

[ban]
Będzie praca, powstają nowe fabryki
Faktem jest jednak, że inwestorzy nie tak ochoczo jak jeszcze kilkanaście miesięcy temu wydają pieniądze na inwestycje. Przykładem tego może być ewidentny zastój na jednym z najważniejszych obszarów inwestycyjnych w regionie - w Goleniowskim Parku Przemysłowym. Ostatnie miesiące nie należały do najlepszych. Gminie Goleniów udało się jednak podpisać w lipcu akt notarialny na sprzedaż dwuhektarowej działki. Może w październiku powtórzy to z innym inwestorem. Ale tu też chodzi o małą działkę. To niewiele, ale lepsze to niż nic. Z powodu zastoju inwestycyjnego gmina Goleniów będzie musiała w tym roku skorygować swój budżet.
Janusz Gawroński z firmy Jacek Piechota Solution Partner zauważa jednak, że ci inwestorzy, którzy podjęli już wcześniej decyzje inwestycyjne rzadko rezygnują ze swoich planów.
- Na przykład pewien duński inwestor, który w swojej firmie w Danii płaci swoim pracownikom dwadzieścia euro za godzinę, a w Polsce będzie płacić 4 euro za godzinę nie zrezygnuje - po prostu realizuje swoje cele. Kłopot mają natomiast ci inwestorzy, którzy obecnie stoją przed koniecznością podjęcia decyzji inwestycyjnej - powiedział Janusz Gawroński.

Paradoksalnie na czas ochłodzenia inwestycyjnego klimatu przypadnie inwestycyjny boom w rozwój infrastruktury powstającego (na razie na papierze) Parku Przemysłowego w Gardnie. Zamknięto już listę ofert podmiotów ubiegających się o zlecenie wykonania robót przy budowie kanalizacji z oczyszczalni ścieków w Gryfinie do Wełtynia (7 km). Inwestycja o wartości prawie 4 mln złotych to jeden z niezbędnych warunków powstania parku. Budowa zacznie się najprawdopodobniej jeszcze w październiku, a zakończy na początku przyszłego roku. Gminie Gryfino zależy na tym, by uzbrajanie terenu przyszłego parku zbiegło się z oddaniem do użytku budowanej właśnie drogi ekspresowej S3.
- Pod koniec roku ogłosimy przetarg na realizację kanalizacji do samej strefy, sieci wodociągowej, sieci elektro-energetycznej oraz układu drogowego. Całość kosztować będzie około 40 mln złotych. 50 procent kosztów pochodzić będzie z RPO Województwa Zachodniopomorskiego. Reszta z budżetu gminy - powiedział Krzysztof Czosnowski z Urzędu Gminy w Gryfinie zajmujący się sprawami związanymi z parkiem przemysłowym w Gardnie.
Dobrze funkcjonuje Stargardzki Park Przemysłowy, gdzie działa już ponad 40 firm i pracuje około 1500 osób.
- Ostatnim naszym „nabytkiem” jest belgijska firma Van Heyghen Stal, której sprzedaliśmy 11-hektarową działkę. We wtorek natomiast kamień węgielny pod budowę swojej fabryki wmurował Cargotec Corporation. Prowadzimy rozmowy z kolejnymi przedsiębiorcami z województwa i z zagranicy. Liczymy na nowe inwestycje - powiedziała Joanna Hajduk z zarządzającej parkiem Stargardzkiej Agencji Rozwoju Lokalnego.
W podstrefie słupskiej SSE w Koszalinie co najmniej 80 mln złotych w budowę centrum dystrybucyjnego wyda portugalska Jeronimo Martins. Firma ta planuje w tym celu kupić 10 ha ziemi, na której wybuduje centrum logistyczno-dystrybucyjne. Może w nim zatrudnić około 150 osób. Centrum ma być ukończone na początku 2010 r. Będzie to ósme w kraju centrum dystrybucji obsługujące Biedronki.
Otuchą napawa to, co usłyszeliśmy w Gryfinie. Park Przemysłowy w Gardnie powstaje na terenach należących do Agencji Nieruchomości Rolnych. To czy grunty przejmie zarządzająca parkiem gmina, czy sprzedawać je inwestorom będzie ANR, czy też przejdą one na własność podstrefy Kostrzyńsko-Słubickiej SSE, która będzie tam zarządzać ponad 50-hektarową działką, to sprawa drugorzędna dla władz gminy.
- Nie jest dla nas najważniejsze, by pozyskać jednorazowo środki ze sprzedaży gruntu, ale by stworzyć miejsca pracy i przyczynić się do rozwoju gospodarczego regionu - powiedział Krzysztof Czosnowski.
źródło: Kurier Szczeciński/Roman K. Ciepliński
 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×