| Przewozy kontenerowe w Polsce |
|
| środa, 25. listopad 2009 , 10:47 |
|
|

O czym piszą inni
Na lepsze czasy trzeba jeszcze poczekać - uważa Marcin Kamola, analityk w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, który w najnowszym wydaniu tygodnika Polska Gazeta Transportowa zajmuje się przewozami intermodalnymi. - Przewozy intermodalne, pomimo powtarzanych od lat stwierdzeń o ich potencjalnej rentowności i o tym, że jest to przyszłość przewozów kolejowych w ogóle, także są w Polsce tylko marginesem rynku - pisze autor. Wejście w strukturę przewozów wskazuje pewną prawidłowość – niezależni przewoźnicy kolejowi umiejętnie przejęli te działki przewozów, które dawały największe marże. Nie znalazły się w tej części przewozy intermodalne i kontenerowe.
Dominacja PKP Cargo
Faktycznie należy wziąć pod uwagę tylko przewozy kontenerowe, bo intermodalnych jako takich praktycznie się nie realizuje. PKP Cargo, absolutny lider w Polsce w tej branży, ma 85 - 90% rynku, ale o tym, jak jest to mały rynek, niech świadczy fakt, że dopiero w 2008 r. udało się liderowi osiągnąć 3-procentowy (dokładnie 3,05%) udział tego typu przewozów w ogólnej masie przewożonych przez siebie ładunków.
Przy tak wielkiej przewadze PKP Cargo, właściwie można by zakończyć analizę rynku przewozów kontenerowych, gdyby nie to, że niewielki główny konkurent – PCC Intermodal SA – rozwija się bardzo szybko. W 2008 r. firma przewiozła 81,2 tys. TEU (byłoby nieco więcej, gdyby nie dość silny spadek przewozów w listopadzie i grudniu), prawie dwa i pół razy więcej niż rok wcześniej. To, niestety, nadal niewiele.
Przy utrzymaniu takiej dynamiki wzrostu przewozów, spółka ta osiągnęłaby zeszłoroczny wynik wielkiego rywala już w połowie 2011 r. Wydaje się jednak, że przez dłuższy czas pozostanie to zadaniem nie do zrealizowania.
Rynek przewozów kontenerowych w Polsce jest płytki, a kryzys w przewozach z przełomu 2008 r. i 2009 r. tylko go jeszcze bardziej spłycił (spadki sięgnęły 30 - 40%). Oprócz dwóch wspomnianych firm, na rynku tym, z symbolicznymi udziałami, działają także PKP LHS i CTL Logistics.
Obraz rynku wygląda nieco barwniej, jeśli spojrzeć na niego nie z perspektywy przewoźników, ale tych, którzy przewóz kontenerów organizują. Do firm tych należą: Spedcont (własność Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA i PEKAES SA), PS Trade Trans Sp. z o.o. (współwłaścicielem jest tutaj PKP Cargo), Cargosped Sp. z o.o. (również spółka powiązana z PKP Cargo), Polcont (przedstawiciel Intercontainer-Interfrigo; powiązany kapitałowo z PKP), Polzug Intermodal Polska Sp. z o.o. (współwłasność PKP Cargo, hamburskiego HHLA oraz Deutsche Bahn), Prokont (firma prywatna) oraz szwajcarski Hupac Intermodal.
W zdecydowanej większości wymienione spółki korzystają z usług PKP Cargo. Nie jest to niczym dziwnym, biorąc pod uwagę, że dysponuje ono największą liczbą specjalistycznego taboru i ma największą sieć połączeń kolejowych w kraju. PKP Cargo samodzielnie organizuje przewozy, przewozi i przeładowuje we własnych terminalach. Ponadto istnieje niewielka grupa firm, które dysponują terminalami kontenerowymi i przede wszystkim zajmują się ich obsługą – Centrala Zaopatrzenia Hutnictwa (Euroterminal Sławków), Schavemaker Cargo (Kąty Wrocławskie), PTK Holding SA, a właściwie to obecnie DB Schenker Rail Sp. z o.o. (Gliwice). |