| Poskarżymy się do Brukseli |
|
| wtorek, 02. luty 2010 , 16:37 |
|
|

Niezależni przewoźnicy kolejowi skarżą polski rząd do Komisji Europejskiej
- W nowym cenniku stawki dla lżejszych pociągów zostały znacznie obniżone. Takimi pociągami jeździ głównie PKP Cargo. Dla tej państwowej firmy nowy cennik może oznaczać niemal ćwierć miliarda oszczędności. To bardzo dużo, zwłaszcza jeśli uwzględnimy jej obecne potrzeby finansowe. Niezależni przewoźnicy jeżdżą bardziej ekologicznymi, i efektywnymi ciężkimi pociągami. Dla nich nowe stawki oznaczają istotny i nieuzasadniony wzrost kosztów, co wpływa na pogorszenie ich konkurencyjności - powiedział Rafał Milczarski, przewodniczący ZNPK i jednocześnie dyrektor zarządzający Freightliner PL - uzasadniając stanowisko podmiotów zrzeszonych w Związku, skarżących się na polskiego regulatora rynku kolejowego do KE.
- Sytuacja ta jest niepokojąca również dlatego, iż jest to ewidentna ingerencja polityki w wolny rynek usług kolejowych, na co nie możemy się zgodzić – dodał Milczarski.
O konieczności złożenia skargi do Brukseli przekonywali dzisiaj na konferencji prasowej w Warszawie. Ich zdaniem rząd udzielił PKP Cargo zabronionej pomocy publicznej zmieniając opłaty za korzystanie z torów tak, aby preferowały państwowego przewoźnika. A ponieważ nie możliwości, na gruncie prawa krajowego skarżenia tego rodzaju działania regulatora, postanowili odwołać się do Komisji Europejskiej, przywołując zapisy odpowiednich dyrektyw i innych rozwiązań obowiązujących we całej Wspólnocie.
Nowy taryfikator stawek dostępu do infrastruktury obowiązuje od grudnia 2009.
Jak wskazują przewoźnicy, nowe stawki nie tylko zaburzają równowagę konkurencyjną na rynku, są także niezgodne z polityką unijną, w tym z I Pakietem kolejowym, zgodnie z którym stawki mają respektować zwiększanie efektywności przewozów. Tymczasem, zdaniem ZNPK, jest dokładnie odwrotnie.
- Nowe stawki preferują tak zwane przewozy rozproszone – przewozy pojedynczych wagonów i grup wagonowych. Tego typu przewozy, w związku z niewłaściwym podziałem infrastruktury punktowej PKP S.A., realizuje w zasadzie tylko PKP Cargo, które uniemożliwia innym przewoźnikom świadczenie tych usług odcinając ich, dzięki powiązaniom kapitałowym z PKP PLK, od koniecznej do tego infrastruktury znajdującej się w dyspozycji PKP Cargo. Biorąc pod uwagę liczne wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury, w których wskazywali oni na konieczność wsparcia PKP Cargo oraz otwarcie przyznawali, że nowy system stawek ma preferować lekkie pociągi, uważamy, że jest to ewidentnie próba udzielenia państwowej firmie zakazanej pomocy publicznej – powiedział Krzysztof Sędzikowski, członek zarządu ZNPK, prezes CTL Logistics.
I to, co najbardziej boli niezależnych przewoźników w nowej taryfie dostępu do torów, to "przywilej" dla PKP Cargo, czyli średni spadek kosztu dostępu do infrastruktury na poziomie 18,5 proc. (od 6 do 30 proc. w zależności od przewozów).
Natomiast przewoźnicy spoza Grupy PKP w zależności od kategorii przewozów będą mieli stawki mniejsze o 5 proc., przy jednoczesnym wzroście aż o 6 proc. w przypadku ciężkich pociągów.
Związek zapowiada, że po złożeniu skargi na udzielenie PKP Cargo zakazanej pomocy publicznej zajmie się przygotowaniem kolejnych wystąpień do UE dotyczących blokowania konkurencji na polskim rynku kolejowym.
Prywatni przewoźnicy kolejowi mają świadomość, że ich skarga będzie swojego rodzaju precedensem, ale jak stwierdzili w świetle polskiego prawa UOKIK może zając stanowisko w tej sprawie dopiero po wszczęciu postępowania przez Komisje Europejską.
Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych to organizacja skupiająca niezależne firmy działające na rynku kolejowych przewozów towarowych. Celem Związku jest walka o stworzenie na polskim rynku kolejowym warunków wolnej, równej konkurencji.
W skład Związku wchodzą między innymi takie firmy jak CTL Logistics Sp. z o.o., Freightliner PL Sp. z o.o., LOTOS Kolej Sp. z o.o., Pol-Miedź Trans Sp. z o.o., PTK Holding S.A. i Rail Polska Sp. z o.o. |