| Zmiany dyktuje rynek |
|
| środa, 24. luty 2010 , 11:24 |
|
|

Powiedział Dariusz Korbut, przedstawiciel TimoCom na Polskę, kraje WNP i państwa bałtyckie w wywiadzie dla Polskiej Gazety Transportowej. Wywiad przeprowadził i spisał Krzysztof Koprowski i można go przeczytać w ostatnim numerze PGT (8/2010)
- Jak w dobie kryzysu kształtuje się sytuacja w tym segmencie rynku transportowego, którym zajmuje się Wasza firma?
Rok 2009 stanowił wyzwanie dla całej europejskiej branży transportowej. Dotyczyło to przede wszystkim rynku spot, który realizow any jest m.in. poprzez giełdy transportowe. Sytuacja ta oddziaływała bezpośrednio na większość naszych klientów. Kryzys gospodarczy negatywnie wpłynął na popyt na oferty transportowe, co odzwierciedlał wyraźnie cotygodniowy barometr rynkowy TimoCom, ukazujący się w „Polskiej Gazecie Transportowej”. Ofiarami recesji stały się przede wszystkim mniejsze przedsiębiorstwa przewozowe. Wiele firm zmuszonych zostało do zamknięcia działalności gospodarczej.
Jednak mimo trudnej sytuacji powstawały również nowe przedsiębiorstwa, które na rynku zaostrzonej konkurencji, szukając rozwiązań, trafiały do naszej giełdy ofert transportowych. Paradoksalnie więc, mimo wszystkich wymienionych przeciwności, liczba naszych klientów stale wzrastała. Wielu usługodawców transportowych zauważyło bowiem, że szczególnie podczas kryzysu giełda ofert transportowych TC Truck & Cargo®, w której oferujemy codziennie do 230 tys. ofert frachtowych i przestrzeni ładunkowych z 44 krajów, jest niemal nieodzowna w codziennej pracy dysponenta na rynku spot.
- 5 lat temu spytałem przedstawiciela kierownictwa Waszej firmy z Niemiec, jak wygląda europejska czołówka giełd transportowych. Czy klasyfikacja ta uległa zmianie...
Ostatnie lata pokazały, że istnieje nadal duże zapotrzebowanie na giełdy ładunków i przestrzeni ładunkowych, gdyż spedytorzy i przewoźnicy nie mogą sobie pozwolić na niewykorzystywanie wolnych mocy przerobowych. Fakt ten został dodatkowo zaostrzony przez kryzys, dlatego też obecnie przedsiębiorcy coraz częściej sięgają do systemów optymalizujących dyspozycje, które przyczyniają się do maksymalnego wykorzystania parku samochodów ciężarowych lub do znalezienia odpowiednich przestrzeni ładunkowych dla zleconych frachtów.
W związku ze wzrostem wewnętrznej i międzynarodowej konkurencji w branży, firmy muszą dokładniej kalkulować i utrzymywać swoje koszty pod kontrolą. Wymogiem w tym scenariuszu jest m.in. ograniczenie pustych przebiegów, prowadzących w konsekwencji do wzrostu zapotrzebowania na giełdy transportowe. Potwierdzają to nasze ciągle rosnące liczby użytkowników. Zmieniająca się sytuacja na rynku wymusza również na nas, usługodawcach, wprowadzanie coraz nowocześniejszej oferty. TimoCom, z produktem TC Truck & Cargo® utrzymał w tym segmencie usług pozycję branżowego lidera w skali europejskiej.
- Czym różnicie się od konkurentów i czym zwracacie na siebie uwagę klientów?
Do naszych silnych stron należy m.in. wielojęzyczność naszych produktów, jak również profesjonalna i kompleksowa obsługa klienta. Jesteśmy postrzegani jako solidny i godny zaufania partner branżowy na terenie całej Europy. Szczególną wagę przywiązujemy do tematu bezpieczeństwa transakcji zawieranych przy pomocy naszego produktu. Dlatego też kładziemy nacisk na dokładną weryfikację nowych użytkowników – tylko firmy, które wykażą się co najmniej sześciomiesięcznym stażem, zostają włączone do systemu.
Dariusz Korbut - sylwetka
Ma 42 lata. Ukończył LO, a następnie (1995 - 97) szkołę handlową o specjalności transport i spedycja przy IHK Duisburg (Niemcy).
Po powrocie do Polski skończył WSJO w Poznaniu (mgr filologii germańskiej), a następnie Podyplomowe Studium Menedżerskie przy WSB w Bydgoszczy.
Żona Anetta, córka Weronika (20 l.), syn Robert (3 l.).
Hobby: piłka nożna, własne muzykowanie, słuchanie muzyki rockowej.
|
Wprowadziliśmy dodatkowo najwyższej klasy technologię, która umożliwia weryfikację uprawnień danego użytkownika. Naszym klientom oferujemy również, w razie potrzeby, usługi własnego biura inkaso, które skutecznie windykuje należności frachtowe od płatników z całej Europy. Nie tworzymy czarnych list dłużników transportowych, ponieważ takie firmy są z giełdy TC Truck&Cargo wykluczane. Ponadto duża ilość przestrzeni ładunkowych i frachtów, od bezpośrednich klientów z Europy Zachodniej, oferowanych tylko naszym użytkownikom, pozwala na eliminowanie pośredników, a zatem generowanie większych zysków przez rodzime przedsiębiorstwa transportowe.
- Ponad 5 lat temu rozpoczęliście ekspansję na rynek krajów bałtyckich i WNP? Z jakim skutkiem?
Tak, zgadza się, przed 5 laty, a dokładniej po 1 maja 2004 r., czyli po rozszerzeniu Unii Europejskiej m.in. o Polskę i kraje bałtyckie, zatrudniliśmy pierwszych pracowników bezpośrednio z wymienionych powyżej krajów w celu wprowadzania giełdy ofert transportowych TC Truck & Cargo® na Białorusi, Ukrainie, Rosji, Litwie, Łotwie i w Estonii. Nie było to proste zadanie, zważywszy, że na rynkach tych działały już lokalne giełdy transportowe. Jednakże także ci klienci docenili główne walory naszego systemu, jakimi są innowacyjność, bezpieczeństwo i międzynarodowość.
Obecnie w naszym systemie aktywnie działa ok. 1000 użytkowników ze wspomnianych krajów. Z dniem 1 maja 2009 r., po zniesieniu okresów przejściowych na wykonywanie transportów kabotażowych w większości krajów Europy Zach., nasza oferta stała się dla użytkowników, m.in. z krajów bałtyckich, jeszcze bardziej atrakcyjna. Dlaczego? Truck & Cargo® używa tysięcy bezpośrednich spedytorów z Europy Zach., którzy oferują frachty na wymienionych relacjach. Staramy się dostosować nasze działania do potrzeb tamtejszego rynku, jesteśmy przygotowani i zdeterminowani dalej zdobywać zaufanie klientów także w tych regionach, a przez to uatrakcyjniać giełdę również dla polskiego użytkownika TC Truck & Cargo®. |