28 lipca 2017

Transport i Spedycja » Analizy i raporty

Gazoport, korytarz norweski oraz własne wydobycie

Gazoport, korytarz norweski oraz własne wydobycie ... uwolnią nas od rosyjskiego gazu
W Europie trwa batalia o głównego dystrybutora gazu. Gaz jest surowcem, który wymaga bardzo rozbudowanej i rozwijanej latami infrastruktury. Niemcy bardzo mocno współpracują od lat w przestrzeni energetycznej i gazowej z Federacją Rosyjską i Gazpromem. Widać, że relacje te odbywają się kosztem solidarności europejskiej. Większość państw Europy Środkowej i Wschodniej – mających doświadczenie z Federacją Rosyjską, która wykorzystuje surowce energetyczne do osiągania politycznych celów – wie, że rozwiązanie to nie jest dobre – również biznesowo. Niemcy na forum Unii Europejskiej prowadzą walkę o dotarcie kolejnych nitek Nordstream 2 do ich przyłączy. W ten sposób dodatkowe 55 miliardów metrów sześciennych gazu będzie mogło trafiać z terenów Federacji Rosyjskiej do naszego zachodniego sąsiada. Niemcy walczą o bycie hubem, punktem przeładunkowym i przepompownią gazu dla całej Europy. W Europie za kilka lub kilkanaście lat będzie dużo więcej gazu dlatego, że kraje Europy Środkowej i Wschodniej – i nie tylko – mają kilka wyjść z tego niebezpiecznego układu.




– Pierwszym rozwiązaniem jest otwarcie na morze, czyli budowa gazoportów – powiedział agencji eNewroom.pl  Marcin Roszkowski, prezes zarządu Instytutu Jagiellońskiego – W zeszłym roku został otwarty gazoport w Świnoujściu, którego moc przeładunkowa będzie zwiększana. Polski rząd i spółki energetyczne przesyłowe planują budowę korytarza norweskiego – połączenie z Norwegią umożliwiające nam dywersyfikację źródeł gazu oraz pełną niezależność. W Polsce zużywamy ok. 15,5-16 miliardów metrów sześciennych gazu, co oznacza możliwość – po otwarciu gazoportu na ok. 7 miliardów metrów sześciennych gazu, korytarza norweskiego i przy własnym wydobyciu PGNiG-u – uniezależnić się od źródeł gazowych z terenu Federacji Rosyjskiej. Będziemy w stanie nawet reeksportować gaz przez tzw. rewersy. Umożliwi to reeksport gazu na południe i dostarczenie surowca z innych kierunków. Ze względu na kwestie techniczne i wydobycie, cena gazu jest bardzo mocno skorelowana z ceną ropy naftowej – dodatkowo gaz jest istotnie związany z kursem dolara. Obecnie obserwujemy dużą tendencję spadkową cen gazu i ropy. Mamy przestrzeń do większej dostępności surowca. Podaż się zwiększa – otwierają się źródła w Ameryce Północnej oraz na Bliskim Wschodzie. Głównie jest to gaz LNG, który możemy odbierać w gazoporcie – ocenił Roszkowski.
źr. enewsroom.pl

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

Ze względów bezpieczeństwa komentowanie artykułów wymaga potwierdzenia wpisu.
Państwa komentarz będzie wyświetlony po kliknięciu linku wysłanego na wprowadzony adres email.


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×