Wtorek, 28 marca 2017     Imieniny: Anieli, Kasrota, Soni» Dodaj ogłoszenie o pracę» Dodaj firmę do katalogu

Opinia Instytutu Pocztowego w sprawie zmiany cen usług Poczty Polskiej

Opinia  Instytutu Pocztowego w sprawie zmiany cen usług Poczty PolskiejUrząd Komunikacji Elektronicznej zaakceptował dzisiaj zmiany w cenniku Poczty Polskiej dotyczące listów krajowych. Czy były one konieczne?
Nikt nie lubi wzrostu cen, ale prawda jest taka, że z biznesowego punktu widzenia często są one uzasadnione. Poziom cen usług Poczty Polskiej jeżeli chodzi o listy krajowe, nierejestrowane jest jednym z najniższych w Europie. Co więcej polski operator narodowy pozwala nam wysłać bardzo „grube” listy niezwykle tanio. Najtańszym wyślemy aż  60. kartek A4, podczas gdy w Niemczech, czy we Francji najtańszym listem (którego cena jest znacznie wyższa od polskiej), wyślemy zaledwie 3 kartki.  Porównując zmiany cen listów w Polsce z inflacją w latach 2006-15  okazuje się, że realnie ceny te spadły o 11% poniżej jej poziomu (Deutsche Post–Letter prices in Europe, 2016 edition).


Listonosz nie może kontrolować, czy mamy sprzęt RTV

Dodając do tego zmniejszającą się z roku na rok liczbę wysyłanych listów, co wynika z zastępowania tej formy komunikacji przez wykorzystanie poczty elektronicznej, przestają dziwić informacje Poczty, że na usłudze listowej ponosi średnio ok. 10% straty. Potwierdzenie tego procesu znajdujemy w raporcie o stanie rynku pocztowego sporządzonego przez UKE za 2015 r. Czytamy w nim, że liczba przesyłek  listowych realizowanych w ramach usług powszechnych przez Pocztę Polską spadła z 820,78 mln w 2013 r. do 634,04 mln w roku 2015 (spadek o 23%)
Jeżeli zestawimy koszt wysyłki najtańszego listu (2 zł przed zmianą) do przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw za listopad 2016 r.(netto), to okazuje się, że wystarczy pracować zaledwie 6 minut, żeby na taki list zarobić. W przypadku płacy minimalnej (netto) czas ten się oczywiście wydłuża, ale nadal jest to stosunkowo niewiele - raptem 14 minut.
W ciągu ostatniego roku aż 18 poczt narodowych zdecydowało się na podwyżki cen krajowych listów nierejestrowanych. Była wśród nich również Poczta Polska, co pokazuje, że poprzednia podwyżka nie spełniła swojego zadania. Warto zaznaczyć, że strategie podnoszenia cen w Europie są bardzo różne np. poczta francuska (La Poste) podnosi ceny co roku (od 7 lat) o stosunkowo niewielkie kwoty unikając tym samym rzadszych, ale większych podwyżek.
Należy również pamiętać, że Poczta Polska nie otrzymuje i nie otrzymywała wsparcia z budżetu państwa, co odróżnia jej sytuację od hojnie dokapitalizowanych przez państwo poczt zachodnich. Znaczne środki publiczne otrzymały poczty w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, czy Włoszech. Państwo polskie nie wspierało narodowego operatora pocztowego, w przeciwieństwie do wielu innych państwowych spółek.
Pozyskane w wyniku zmiany cen środki Poczta Polska powinna przeznaczyć nie tylko na poprawę rentowności konkretnych usług, ale również na przeprowadzenie zmian widocznych dla każdego obywatela. Tak jak bardzo długo wyczekiwanym krokiem było wprowadzenie możliwości płacenia kartami płatniczymi na Poczcie, tak samo klienci oczekują od narodowego operatora sprawnej obsługi w urzędach, które nie będą coraz bardziej przypominać sklepów wielobranżowych (co wynika zapewne z konieczności szukania dodatkowych źródeł przychodów), ale będą świadczyć usługi pocztowe na najwyższym poziomie.

Krzysztof  Piskorski
Instytut Pocztowy
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

SONDA

Jak oceniasz sytuację w swojej Firmie?