26 września 2017

Transport i Spedycja » Lotniczy

Spóźniający się na samolot nie będą musieli biec

Spóźniający się na samolot nie będą musieli biec

Dzisiaj do najdalszych zakątków świata, położonych w odległości 1500 i więcej kilometrów od Europy zazwyczaj można dotrzeć wyłącznie kilkoma lotami. Ze względu na opóźnienia w przesiadkowym porcie lotniczym podróżujący często mają niewiele czasu na pokonanie nie tylko tłumu ludzi, ale też niekiedy odległości od jednej bramki do innej wynoszącej nawet 5 km. W sytuacji, gdy w Europie opóźniona jest przeciętnie prawie czwarta część (22 %) wszystkich lotów, twórcy międzynarodowej platformy www.skycop.com mają w planach przyjście pasażerom z pomocą – zaoferowanie środków, dzięki którym podróżujący w czas wejdą na pokład samolotu.



Na początku realizacji projektu planowane jest zainwestowanie w przygotowanie usługi około 700 tys. euro i w pierwszych miesiącach na głównych lotniskach Europy wynajmowanie 100 Segway‘ów i 100 deskorolek elektrycznych. W opinii Mariusa Stonkusa, kierownika SKYCOP, cena za pierwsze 30 minut mogłaby wahać się od 3 do 5 euro, za godzinę – 7 euro. Według obliczeń firmy około 10 % z 900 milionów osób, co roku podróżujących drogą powietrzną przez europejskie lotniska, chętnie skorzystałoby z usługi, oszczędzającej czas. Odległość między terminalami na lotnisku Heathrow w Londynie czy Charlesa de Gaulle’a w Paryżu wynosi 5 km, dlatego na największych w Europie lotniskach dotarcie do samolotu przesiadkowego deskorolką elektryczną może być prawdziwym ratunkiem.


Problem mobilności na lotnisku pasażerów lotów łączonych jest znacznie większy, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Niestety, jednak wygląda na to, że nie ma komu rozwiązać go, gdyż nikt nie ponosi odpowiedzialności. Linii lotniczych nie interesują pasażerowie, znajdujący się w obcym porcie lotniczym, lotniska z kolei nie mają szans na dostosowanie się do zwiększających się jak ciąg geometryczny potoków pasażerskich. Z oferowanych przez nas deskorolek elektrycznych mogliby korzystać nie tylko spieszący się pasażerowie, ale też ci, którzy nudzą się wskutek opóźnienia lub odwołania lotu – taka usługa pozwoliłaby na znacznie wygodniejszy «spacer» po lotnisku, obejrzenie nie tylko sal odlotów, ale też architektury lotniska lub odwiedzenie sklepów.


Eksperci ds. lotnictwa zalecają przeznaczanie na pokonanie odległości z jednego terminalu na inny 2 godzin, jednak część pasażerów nawet nie ma szans zdążyć na lot łączony. Częste są przypadki, że lot jest opóźniony o trzy lub więcej godzin, dlatego jest bardzo prawdopodobne, że inny samolot już odleciał i pozostaje spodziewać się, że linie lotnicze zapłacą odszkodowanie. Jako że skutków opóźnienia lub innych zaniedbań linii lotniczych codziennie doznaje ponad 100 tys. osób, na podobną sytuację narażony jest każdy.


Loty łączone najczęściej służą do pokonania dużych odległości, mają miejsce podczas wakacji, zaplanowanych przed rokiem lub jeszcze wcześniej, jak również spotkań biznesowych, dlatego doznana szkoda jest znaczna. Linie lotnicze często starają się jednak zrzucić z siebie odpowiedzialność, winiąc złe warunki atmosferyczne, system połączeń lub usterki techniczne, – Stonkus wymienia sposoby, w jakie spółki próbują oszukiwać pasażerów. Ważne jest, by podróżujący nie trafili w podobną pułapkę, by znali swoje prawa – przede wszystkim, zażądali podstawowych rzeczy: żywności, wody, telefonu i Internetu, następnie zaś nie zapomnieli wypełnić formularza reklamacji. Skargę można złożyć bezpośrednio liniom lotniczym, w sytuacji zaś, gdy spółka próbuje uniknąć odpowiedzialności lub poszkodowani nie mają czasu na spory, zaleca się zwracać do profesjonalistów zajmujących się reklamacjami. Poszkodowanym zgodnie z Rozporządzeniem Komisji Europejskiej nr 261/2004 może przysługiwać odszkodowanie w wysokości do 600 euro. W zależności od okoliczności, można o nie wystąpić nawet po upływie 6 lat od lotu.



Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×