22 lipca 2018

Transport i Spedycja » Lotniczy

Wylatujesz na Sylwestra? Uważaj na laptopa!

Wylatujesz na Sylwestra? Uważaj na laptopa!

Przełom roku, ze względu na święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok a także szkolne przerwy w nauce, powoduje zwiększenie się pasażerskiego ruchu lotniczego. W związku z tym Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) przypomina w jaki sposób bezpiecznie przewozić w samolocie przenośne urządzenia elektroniczne, które w niektórych przypadkach mogą spowodować zagrożenie.

Wielu   użytkowników   takich   urządzeń   elektronicznych   jak   telefony   komórkowe, laptopy,   tablety, powerbanki   czy   papierosy   elektroniczne,   często   nie   ma świadomości,   że   mogą   one   stanowić zagrożenie pożarowe, w przypadku gdy dochodzi do ich przegrzania.



Akumulatory litowo-jonowe po zapłonie są bardzo trudne do ugaszenia. Podczas reakcji termicznych generują tlen, a zawarte w nich metale lekkie takie jak np. lit w konsekwencji podtrzymują ten ogień. Dodatkowo ich spalanie jest gwałtowne i wydziela dużą ilość gazów – mówi Artur Malinowski, dyrektor techniczny w firmie BMZ Poland, która specjalizuje się w projektowaniu i produkcji inteligentnych systemów podtrzymywania oraz magazynowania energii.

Jak   informuje   EASA   przenośne   urządzenia   elektroniczne,   jeśli   jest   to możliwe, powinny   być przewożone w kabinie pasażerskiej, by w razie wystąpienia ryzykownego przegrzania urządzenia, załoga mogła w szybki sposób zareagować. Jednak jak podaje EASA, wiele linii lotniczych na Starym

Kontynencie wprowadza własne, wewnętrzne procedury, które obligują pasażerów do przewożenia przenośnego sprzętu elektronicznego w bagażu rejestrowanym.

Baterie litowo-jonowe wśród wszystkich dostępnych na rynku mają najwyższą gęstość energii, dzięki czemu są po prostu bardziej wydajne, co oznacza, że urządzenia wyposażone właśnie w te baterie będą działały dłużej. – Większa  gęstość  energii przekłada się na większe  ryzyko. Jednakże przy odpowiednim zabezpieczeniu i traktowaniu tej baterii nie jest ona wcale niebezpieczna. Pamiętajmy, że w samochodach używamy gazu czy benzyny, a jednak nauczyliśmy się z nich korzystać w taki sposób, by nie stwarzać zagrożenia – tłumaczy Artur Malinowski.

W jaki więc sposób powinniśmy korzystać z tych urządzeń w samolotach, żeby robić to całkowicie bezpiecznie? Ekspert BMZ Poland doradza, abyśmy po prostu wyłączyli te urządzenia. Jeśli jednak będziemy zmuszeni do ich użycia, zrezygnujmy z korzystania z powerbanku czy otwierania wielu aplikacji na urządzeniu, co może szybko spowodować przegrzanie baterii.



Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności oraz zasadami przetwarzania danych osobowych×