16 listopada 2018

Transport i Spedycja » Wodny

Mobilizacja rybaków przeciwko połowom prądem

Mobilizacja rybaków przeciwko połowom prądem

 

Rybacy przybrzeżni, poławiający tradycyjnymi metodami w różnych krajach mobilizują się do jednoczesnej akcji w wielu portach, w celu wyrażenia swojego sprzeciwu wobec połowów prądem i wzywają politycznych decydentów do wprowadzenia definitywnego zakazu tej niszczycielskiej technice połowów w UE.

 

Rybacy z Belgii, Francji, Grecji, Wielkiej Brytanii a nawet z Holandii zdecydowali się działać wspólnie z innymi rybakami i z organizacjami pozarządowymi, żeby potępić metodę połowów, która niszczy środowisko morskie i z pewnością zagraża ich ekonomicznej przyszłości.

 

Rybacy przystąpią do akcji o godz. 9.00 w poniedziałek, 18 czerwca 2018 r. w następujących portach wokół Morza Północnego: IJmuiden (Holandia), Nieuwpoort (Belgia), Boulogne-sur-Mer (Francja), Lowestoft (Wielka Brytania). Inne regiony też się mobilizują: Flensburg nad Morzem Bałtyckim (Niemcy) i następujące regiony we Francji: Concarneau, Le Guilvinec i Saint Brieuc w Bretanii, Saint Mandrier i La Ciotat na wybrzeżu Morza Śródziemnego oraz Saint Jean de Luz na wybrzeżu atlantyckim.

 

Na czym polega problem

Połowy prądem zostały zakazane w Europie w 1998 roku, ale Komisja Europejska zaproponowała ich dopuszczenie w 2006 roku na zasadzie derogacji. Decyzja ta, wydana wbrew wyraźnej rekomendacji skierowanej przez naukowców do Komisji, spowodowała daleko postępujący chaos: W jej wyniku cała komercyjna flota Holandii przeszła na zakazane i niszczycielskie metody połowowe pod przykrywką zgody na naukowe eksperymenty, ale z publicznych wypowiedzi holenderskich władz, naukowców i przemysłu rybackiego wynika, że takie naukowe działania nigdy nie zostały zrealizowane. Według aktywistów rząd Holandii i Komisja Europejska ponoszą wspólnie winę za udzielenie licencji na połowy prądem, zdecydowanie przekraczające dozwolone prawem granice.

 

Z finansowego punktu widzenia połowy prądem stały się symbolem stronniczej i arbitralnej decyzji władz publicznych, na korzyść potężnego lobby rybackiego o silnych wpływach politycznych. W celu uratowania niemal zbankrutowanej potężnej floty trawlerów rozprzowych, politycy przechrzcili niszczące praktyki połowowe (połowy prądem) na „innowacyjne”, a tym samym nie tylko zezwolili na praktykowanie tej zabronionej techniki połowów, ale ponadto otrzymali miliony euro z publicznych pieniędzy na wyposażenie floty trawlerów rozprzowych w elektrody na koszt europejskich podatników.

 

Organizacje pozarządowe i rybackie złożyły wniosek do Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych o wszczęcie postępowania w sprawie podejrzenia nadużyć flot poławiających prądem. Więcej na ten temat: http://www.bloomassociation.org/en/fishers-and-environmental-organisations-call-on-the-european-anti-fraud-office-to-open-a-formal-investigation-about-electric-fishing/

 

Ta sprawa jest historią europejskiej hańby, porównywalnej do tzw. naukowego wielorybnictwa -podkreślają przedstawiciele organizacji, które dzisiaj demonstrują w europejskich portach. Jest ona całkowicie sprzeczna ze zobowiązaniami UE w zakresie zrównoważonego rozwoju, narusza unijne zasady transparentności i prawne zobowiązania do zapewnienia równego dostępu do zasobów dla wszystkich rybaków. Elektryczne połowy depczą prawnie zapisane cele odnowienia zasobów naturalnych i wykorzystywania publicznych środków.

 

Co jednak najgorsze, polityczni decydenci zostali złapani na gorącym uczynku, jak niszczą nie tylko środowisko morskie, ale również miejsca pracy. I mimo dowiedzenia popełnionych błędów, decydenci oraz politycy unijni i krajowi brną dalej broniąc najgorszych praktyk połowowych, zamiast promować najlepsze. Na przykład, odrzuty z trawlerów poławiających prądem wynoszą między 50 i 70%i złowionych ryb, zaś przy połowach sieciami skrzelowymi odrzuty nie przekraczają 6%.ii Sytuacja jest podobna w kwestii zużycia paliwa: na jeden litr zużytego paliwa podczas połowów za pomocą sieci skrzelowych uzyskuje się 6 razy więcej ryb (2 do 3 kilogramów) niż podczas połowów prądem (450 gram).

 

Mimo społeczno-ekonomicznej i ekologicznej przewagi przybrzeżnych, tradycyjnych metod połowowych przepisy sprzyjają najbardziej niszczycielskim, uzależnionym od subsydiów i zużywającym najwięcej paliwa metodom połowowym.

 

Postępujące od wielu lat ubożenie stad ryb u wybrzeży Morza Północnego doprowadziło rybaków poławiających tradycyjnymi metodami na krawędź bankructwa. Dla przykładu, między 2014 i 2018 rokiem francuscy rybacy łowiący sieciami skrzelowymi w Morzu Północnym stracili średnio 50% swoich połowów soli.1  

 

Na przestrzeni lat, potężne lobby połowów paszowych uzyskało kontrolę nad „organizacjami producentów” (które przydzielają kwoty połowowe), nad organami reprezentacji politycznej, nad zarządami portów i armatorami. Drobni rybacy powoli, ale skutecznie, zmuszani są do milczenia, ponieważ kiedy ośmiela się zabrać głos przeciwko dominującym graczom, odwet jest natychmiastowy i bolesny (kwoty, prawa połowowe, licencje, itp.)

 

Teraz jednak w desperacji i na granicy bankructwa, zdecydowali się na ujawnienie ucisku ze strony przemysłowych potęg w ich rybackich wioskach. Obecnie są zdeterminowani do walki aż do końca, czyli do wprowadzenia pełnego i definitywnego zakazu połowów prądem.

 

Koalicja organizacji rybackich i pozarządowych zainicjowała wspólną platformę działań skierowanych do decydentów: www.stopelectricfishing.org

 



Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności oraz zasadami przetwarzania danych osobowych×