21 kwietnia 2018

Wiadomości » Wiadomości

Niemcy: Kwestionowanie wyliczeń polskich diet i ryczałtów

Niemcy: Kwestionowanie wyliczeń polskich diet i ryczałtów

W mediach można było przeczytać, że Ministerstwo Finansów Federalnej Republiki Niemiec zmieniło zdanie na temat zaliczania diet i ryczałtów do płacy minimalnej. Czy to prawda?


Pytanie jest, czy dotychczas Ministerstwo Finansów Federalnej Republiki Niemiec miało w ogóle jakiekolwiek stanowisko na temat zaliczania diet i ryczałtów. Prawda jest taka, że w Polsce informacje na stronie www.zoll.de zostały zinterpretowane często w ten sposób, że diety i ryczałty mogłyby być polskim kierowcom zaliczone do niemieckiej płacy minimalnej po potrąceniu odpowiednich stawek wynikających z niemieckiego rozporządzenia Sozialversicherungsentgeltverordnung.


Natomiast na stronie www.zoll.de nigdy nie były wymienione podstawy prawne polskie jako dopłata z powodu delegowania pracowników, więc informacja Ministerstwa Finansów została tylko zinterpretowana. Dlatego ministerstwo też twierdzi, że nie zmieniło swojego stanowiska, lecz że każdy dodatek z powodu delegowania pracowników podlega pojedynczemu badaniu, czy należy zaliczać do płacy minimalnej lub nie. Według pisma procesowego urzędu celnego w toczącym się postępowaniu sądowym przed Sądem Finansowym w Stuttgarcie, uzgodnione z Ministerstwem Finansów właśnie polskie diety i ryczałty zasługują w całości na rekompensację kosztów kierowcy i dlatego one nie miałyby zostać uznane jako część płacy minimalnej.


Co dokładnie zawiera to pismo procesowe?


W piśmie procesowym na temat zaliczania diet i ryczałtów urząd celny po uzgodnieniu z Ministerstwem Finansów napisał: „Administracja celna respektuje wytyczne Dyrektywy o delegowaniu pracowników i informuje o tym w internecie na stronie www.zoll.de. Jak wynika z treści zamieszczonych na stronie internetowej Administracji celnej honoruje ona przy tym także prawo kraju członkowskiego, z którego oddelegowano pracownika. Jak wynika z przedłożonego przez powódkę jako Załącznik K 19 wyciągu ze strony internetowej www.zoll.de, w pierwszej kolejności bada się, czy z podstawy prawnej dotyczącej diety wynika zakres, w jakim dieta ma posłużyć za rekompensatę kosztów. Przy tym, za przykład podstawy prawnej dotyczącej diety podaje się prawo kraju pochodzenia, a więc, z reguły prawo siedziby pracodawcy.


O ile można było stwierdzić, powódka, po raz pierwszy w ramach postępowania sądowego odniosła się do podstawy prawnej ryczałtów wypłacanych swoim kierowcom. Na stronie 50 pozwu powódka wywodzi, że, zgodnie z art. 775 polskiego kodeksu pracy oraz § 9 Rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z dnia 19 grudnia 2002, tytułem wyjazdów zagranicznych wypłacane były ryczałty na pokrycie dodatkowych kosztów wyżywienia oraz ryczałty za nocleg. Tym samym powódka potwierdza, że wypłacone przez nią ryczałty służą całkowicie rekompensacie kosztów i stąd, zgodnie z art. 3 ust. 7 Dyrektywy o delegowaniu pracowników, nie mogą podlegać zaliczeniu na poczet płacy minimalnej. Niezależnie od powyższego, w tym miejscu należałoby wskazać, że powódka w postępowaniu kontrolnym nie podniosła ani też nie przedstawiła dokumentów na okoliczność faktu i celu przyznania konkretnie pracownikowi J. w badanym okresie dodatków za oddelegowanie niesłużących ewentualnej rekompensacie kosztów a zatem możliwie podlegających zaliczeniu. W zakresie powyższego, także sam pozew, na ile można to było ustalić, zawiera jedynie ogólne aluzje co do praktyki stosowanej w branży transportowej w Polsce (strona 10 pozwu)".


Jakie znaczenie ma stanowisko Ministerstwa Finansów?


Stanowisko prawne Ministerstwa Finansów nie zobowiązuje ani Sądu Finansowego w Stuttgarcie ani żadnego, innego sądu do niczego. Natomiast ten przykład wyraźnie pokazuje, że wszelkie informacje publikowane na stronie www.zoll.de należy traktować z najwyższą ostrożnością.

Co to znaczy w praktyce, można zaliczać diety i ryczałty, czy nie?


Dokładnie to jest pytanie, które dopiero orzecznictwo m.in. w postępowaniu w Stuttgarcie ma rozstrzygnąć. My walczymy o to, że całe diety i ryczałty mają być zaliczone, natomiast ani ministerstwo, ani my o tym nie zadecydujemy, tylko wyłącznie sądy i w ostatecznej konsekwencji Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Jedynie sądy mogą usunąć istniejące niepewności prawne.


Jak w tym okresie niepewności prawnej przedsiębiorstwa transportowe mogą ograniczyć ich ryzyko?


Wiadomo, że przedsiębiorcy dzisiaj muszą zdecydować się na jedną z wielu zaoferowanych wersji rozliczenia niemieckiej płacy minimalnej. Natomiast w momencie kontroli należy być bardzo ostrożnym ujawniając szczegóły rozliczenia. Jak widzimy w przykładzie różnych interpretacji Ministerstwa Finansów dokumenty rozliczeniowe, które dzisiaj w dobrej wierze zostaną przekazane do urzędu celnego mogą się okazać świetną podstawą dla kontrolującego urzędu celnego do ukarania przedsiębiorcy transportowego w przyszłości w przypadku, gdy orzecznictwo ostatecznie nie potwierdzi sposobu rozliczenia niemieckiej płacy minimalnej przyjętego przez kontrolowanego przedsiębiorcę. Urząd celny przy dotychczasowych kontrolach zazwyczaj nie ujawnia wyniku kontroli, lecz czeka i do upłynięcia terminu przedawnienia pozostaje mu możliwość zakończenia kontroli i nałożenia kary. Należy pamiętać, że już różnica 10 centów za godzinę dla kierowcy np. przez wybranie nieodpowiedniego kursu rozliczeniowego (PL-EUR) możne spowodować przy odpowiedniej liczbie kierowców dużą kwotę niezapłaconej płacy minimalnej.


Moim zdaniem przedstawienie jakichkolwiek dokumentów, z których wynika zaliczanie części diet i ryczałtów do płacy minimalnej zawiera ryzyko. Ryzyka też wynikają z różnych innych punktów niewyjaśnionych w ustawie, które też czekają na wyjaśnienie przez orzecznictwo. Dlatego moim zdaniem przedsiębiorca transportowy powinien uniknąć przeprowadzenia kontroli przez urząd celny. Przez odwołanie się od zarządzenia kontroli i odpowiednie środki prawne do wstrzymania wykonalności możliwe jest zablokowanie kontroli. Przedmiot postępowania w Stuttgarcie stanowi kontrola z roku 2015. Bez złamania obowiązku kooperacji uniknęliśmy dotychczas przekazania jakichkolwiek dokumentów. Moim zdaniem, ale to też wymaga wyjaśnienia orzecznictwa, zgodnie z § 17 ust. 2 MiLoG po upływie 2 lat urząd celny już nie może żądać przekazania dokumentów.


Wykorzystanie środków prawnych w sprawie kontroli stanowi równocześnie znaczący wymiar w zakresie obrony polskich przedsiębiorców przeciwko tej, moim zdaniem celowej - niepewności prawnej. Uważam, że niepewność prawna obciąży polskich przedsiębiorców transportowych w o wiele większy sposób niż sam obowiązek płacy minimalnej, na ile ona w ogóle obowiązuje polskich przedsiębiorców.


Czy ministerstwo jeszcze zajęło stanowisko w innych kwestiach?


Tak m.in. stwierdziło, że dla MiLoG-u decydujący kurs rozliczeniowy dotyczący obcych walut - i w procesie mówimy o okresie rozliczeniowym w 2015 r. - ma być według kursu Centralnego Banku Europejskiego w dniu rozliczenia wynagrodzenia pracownika. Nie wiem, ile polskich przedsiębiorców transportowych w ten sposób rozliczyło niemieckie płace minimalne w roku 2015. Natomiast, w tym punkcie również należy brać pod uwagę, że tu dopiero orzecznictwo musi potwierdzić ten kurs przeliczenia walutowego.



Martin Pfnür

Rechtsanwalt

Fachanwalt für Transport- und Speditionsrecht

Źródło: Kancelaria Adwokacka Balduin & Pfnür PartGmbB Rechtsanwälte



Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza


 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×