20 sierpnia 2017

Wiadomości » Dyskusje redakcyjne

Trudny rynek, tylko dla największych

Trudny rynek, tylko dla największychPerspektywy spedycji w 2013 r.
W piątek, swoją opinię na temat perspektyw spedycji całopojazdowej krajowej w 2013 roku przedstawił Janusz Nóżka, dyrektor spedycji całopojazdowej krajowej w spółce Pekaes S.A. Dzisiaj o tej spedycji, ale w wymiarze międzynarodowym pisze Marek Stanisławski, dyrektor spedycji lądowej Pekaes S.A.
Docierające do nas nieprzerwanie od połowy drugiego kwartału 2012 roku sygnały z rynku są mało optymistyczne. W większości zwiastują one, że w 2013 roku utrzyma się spadkowy trend wolumenu oferowanego do przewozu w międzynarodowym transporcie całopojazdowym.
Począwszy od branży meblarskiej – wieloletniego hitu polskiego eksportu – poprzez białe AGD i budowlankę, na automotive skończywszy, czyli branżach, które w ostatnich latach w głównej mierze żywiły polskich przewoźników międzynarodowych obserwujemy znaczące spadki popytu na usługi transportowe.


Szansa dla tych, którzy zapanują nad kosztami

Bezpośrednią tego przyczyną jest odczuwalny spadek sprzedaży w w/w branżach, który często doprowadzał działające w nich firmy do zmniejszenia produkcji, nierzadko też do ich zamknięcia. Można spodziewać się, iż w perspektywie najbliższych 10 miesięcy ów trend będzie dominował, choć w drugiej połowie roku może on zmniejszyć swoją dynamikę. Odwrócenie kierunku zapewne nie nastąpi wcześniej niż w czwartym kwartale 2013 roku.
Wśród czynników niekorzystnie wpływających na kondycje branży transportowej, w szczególności transport międzynarodowy, jest niski i niestabilny kurs wymiany waluty europejskiej, który czyni eksport mniej opłacalnym, a dodatkowo wpływa na mniejszą rentowność firm transportowych.
Wymagający rynek i pogarszającą się koniunktura powodują także zmiany na rynku przewoźników.W obliczu malejącego wolumenu, niewielkie firmy transportowe niezwiązane z żadną z dużych spedycji zostają bez zleceń. Ich liczba z miesiąca na miesiąc maleje, dlatego można spodziewać się, żew 2013 roku rynek przewoźników będzie konsolidował się wokół silnych graczy rynkowych – dużych spedytorów, potrafiących pozyskać zlecenia od klientów.
Zjawiskiem które odciśnie piętno na rynku TSL w bieżącym roku jest dyscyplina płatnicza, a właściwie jej spadek. Dla firm obsługujących niewielkie wolumeny zatory w płatnościach mogą skutkować poważnymi trudnościami w realizacji bieżącej działalności, a w niektórych przypadkach upadkiem przewoźników.
Rozpoczęty przed kilkunastoma dniami rok w branży TSL będzie stał także pod znakiem nadpodaży potencjału przewozowego, a co za tym idzie obniżki i tak już bardzo niskich stawek frachtowych.

Przewoźnik tylko z dobrą reputacją i grubym portfelem?

Polskim przewoźnikom przyjdzie konkurować z dużą i silna grupą przewoźników z krajów bałtyckich, głównie z Litwy. Można spodziewać się, że będą oni kontynuować ofertę swoich usług realizowanych po dumpingowych cenach a zaadresowanych szczególnie do eksporterów z Polski północno-wschodniej.
Można spodziewać się, że patrząc przez pryzmat ilość graczy na rynku, branża transportowa powita 2014 rok nieco odchudzona, co bezpośrednio przełoży się na relację przewoźnik-spedytor-klient.
Z końcem 2013 roku staną naprzeciw siebie zmniejszony potencjał przewozowy i rosnący – miejmy nadzieję – popyt na usługi transportowe. Efektem konfrontacji może okazać m.in. podwyżka marż i powrót koniunktury. Zanim to jednak nastąpi, większość dostawców usług transportu międzynarodowego będzie optymalizować koszty, by z malejącymi przychodami utrzymać się na rynku.

Marek Stanisławski
dyrektor spedycji lądowej Pekaes S.A.

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

Ze względów bezpieczeństwa komentowanie artykułów wymaga potwierdzenia wpisu.
Państwa komentarz będzie wyświetlony po kliknięciu linku wysłanego na wprowadzony adres email.

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×