26 września 2017

Wiadomości » Dyskusje redakcyjne

Ten rynek musi się zmienić

Ten rynek musi się zmienićKomentarz profesora Zdzisława Kordela do sytuacji na rynku transportowym
Wprowadzenie ustawy MiLoG w Niemczech wywołało ogromne zamieszanie w branży transportowej. Poprosiliśmy profesora Zdzisława Kordela, kierownika Katedry Gospodarki Przestrzennej z Uniwersytetu Gdańskiego o komentarz w tej sprawie. (fot.obok)
Ustawa MiLoG – zaskoczenie?
- O tej stawce minimalnej za godzinę pracy mówiono w Niemczech od paru lat, nie jest to dla mnie żadne zaskoczenie – mówi profesor Kordel - zaskoczony jestem tym, że nasze władze były zaskoczone. Czytając dokumenty Unii Europejskiej i politykę transportową, stwierdzam, że ustawa MiLoG wpisuje się w tą politykę. Ta sytuacja była do przewidzenia. Dzisiaj jest tak, że każde Państwo próbuje swoich przewoźników chronić, czego przykładem jest 8,5 euro w Niemczech. My też powinniśmy pracować nad instrumentami w Polsce, które by poprawiały efektywność ekonomiczną naszych przewoźników”


MiLoG - odpowiedzi niemieckich ministrów

Co dalej?
Zdaniem profesora zadanie domowe ma do odrobienia nasze Państwo, ale też sami przewoźnicy, których częstym problemem jest niska a nawet ujemna rentowność działalności. - Strategią działania firmy przewozowej nie jest wykonywania samego przewozu, bo to tylko funkcja, że posiada się samochód, ale poszukiwanie możliwości racjonalizacji swojej działalności – podkreśla profesor Kordel. - To że nasz rynek jest potęgą w Europie w zakresie wykonywania przewozów transportem drogowym, to fakt, ale to nie ma bezpośredniego przełożenia na efektywność ekonomiczną, która pokazuje, że w ubiegłym roku duża część przewoźników z tytułu przewozów miała rentowność ujemną. To świadczy o tym, że ten rynek w stosunku do zapotrzebowania europejskiego jest za duży - stwierdza dalej profesor.

Na rynku jest za dużo przewoźników
- Dzisiaj mamy bardzo liberalny rynek w Polsce, a w zasadzie takie targowisko przewoźników, którzy handlują, targują się o wysokość stawki przewozowej. Są znane przypadki wykonywania przewozów za 55, 60, 70 eurocentów, a więc znacznie poniżej kosztów, czyli taka rabunkowa gospodarka. Przedsiębiorstwa nie liczą kosztów całkowitych i to jest głównym powodem ich problemów.
X Polecamy artykuł:
Bezdymny tytoń wiózł do Rosji


Jaką radę ma dla przewoźników nasz ekspert?
- Trzeba pracować nad swoimi strategiami, może koncentrować się, aby zarabiać pieniądze. Taka jest idea prowadzenie biznesu. Możemy dzisiaj mówić o tzw. teorii nasycenia w ładunkach. Siła nabywcza rynku się już nie zwiększa. Nie będzie więcej przewozów. Dodatkowo mamy też kłopoty ze Wschodem. W związku z tym trzeba szukać racjonalnych działań, trzeba liczyć koszty całkowite i najwyższy czas, żeby też pomyśleć o strategii dla polskiego rynku tworzonej przez przewoźników. W dłuższej perspektywie ten rynek musi się zmienić - konkluduje profesor Zdzisław Kordel.
opracowanie: PKS Gdańsk-Oliwa SA

Podaj adres email

Wprowadź treść komentarza

 
Arsped Sp. z o. o. 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Zapoznaj się z polityką prywatności×