Środa, 24 maja 2017     Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny» Dodaj ogłoszenie o pracę» Dodaj firmę do katalogu

Bitcoin może być przydatny

Bitcoin może być przydatnyBitcoin może być również przydatny jako alternatywa dla obecnego systemu monetarnego ze względu na swą niezależność od czynników politycznych, większą anonimowość i niskie koszty transakcyjne.
Z drugiej jednak strony ja osobiście jestem sceptykiem, jeśli chodzi o postrzeganie Bitcoina jako waluty, która mogłaby w przyszłości zastąpić obecny scentralizowany pieniądz. Przychylam się bowiem do zdania, że Bitcoin również jest pieniądzem fiducjarnym, podobnie jak waluty drukowane przez banki centralne, z tą tylko różnicą, że powstaje i funkcjonuje całkowicie niezależnie od państwa, na zasadzie dobrowolności -





Wywiad z prezesem stowarzyszenia KoLiber Tomaszem Pułrólem
Michał Bruszewski: Jak odnosi się Pan do samej idei waluty Bitcoin? To dla Pana przyszłościowe rozwiązanie?

Tomasz Pułról: Z jednej strony to dobrze, że powstają alternatywy wobec drukowanego przez banki centralne, opartego na prawnym przymusie pustego pieniądza papierowego. Bez wątpienia plusem Bitcoina jest to, że jego pojawienie się wprowadziło trochę ożywienia do dyskusji o samej istocie pieniądza. Większość ludzi nie wyobraża sobie bowiem dzisiaj, że pieniądz może być instytucją niezależną od państwa, utożsamiając go z odgórnie narzuconym monopolem. A przecież dominujący obecnie państwowy pieniądz fiducjarny to, biorąc pod uwagę cała historię pieniądza, bardzo świeża sprawa. Myślę, że na przykładzie Bitcoina więcej ludzi może zrozumieć, że najlepszy środek wymiany wybierany jest przez rynek, a państwo może go jedynie uznać, nie zaś odwrotnie, że to państwo tworzy pieniądz i bez jego udziału musielibyśmy wrócić do czasów barteru.
Bitcoin może być również przydatny jako alternatywa dla obecnego systemu monetarnego ze względu na swą niezależność od czynników politycznych, większą anonimowość i niskie koszty transakcyjne.
Z drugiej jednak strony ja osobiście jestem sceptykiem, jeśli chodzi o postrzeganie Bitcoina jako waluty, która mogłaby w przyszłości zastąpić obecny scentralizowany pieniądz. Przychylam się bowiem do zdania, że Bitcoin również jest pieniądzem fiducjarnym, podobnie jak waluty drukowane przez banki centralne, z tą tylko różnicą, że powstaje i funkcjonuje całkowicie niezależnie od państwa, na zasadzie dobrowolności. Nie stanowi on bowiem sam w sobie żadnej wartości, jego wartość oparta jest jedynie na wierze w to, że można go wymieniać na inne dobra i usługi. Wystarczy więc, że z jakiegoś powodu straciłby to zaufanie, a jego wartość drastycznie by spadła. Obstawiam więc, że na wolnym rynku walut tego typu pieniądz nie zdobyłby znaczącej pozycji, zdecydowanie przegrywając z tradycyjnymi środkami wymiany takimi jak złoto. W związku z tym może będzie on w przyszłości spełniał swą role w jakiejś niszy na rynku, na pewno jednak nie stanie się dominującą walutą (zakładając oczywiście, że nie zostanie wsparty państwowym przymusem).
Myślę również, że możemy być w przyszłości świadkami powstawania i rosnącej roli wielu innych tego typu prywatnych walut, które będą konkurować z narzuconym nam odgórnie systemem monetarnym. Wątpię jednak, by którakolwiek z takich prywatnych walut fiducjarnych samodzielnie zdobyła znaczącą pozycję na rynku, a tym bardziej, by wyparła państwowy środek płatniczy. Tylko pieniądz posiadający realną wartość jest w stanie bez pomocy państwa zdominować rynek.
Moje sceptyczne podejście do stawiania Bitcoina w roli przyszłościowego rozwiązania wynika również ze względów technicznych. Jestem laikiem informatycznym, ale doświadczenie wskazuje, że nie ma takich systemów, których prędzej czy później nie da się złamać, jestem więc przekonany, że również Bitcoin może w przyszłości (zwłaszcza w przypadku wzrostu jego popularności) paść ofiarą fałszerstw na dużą skalę.

Z doniesień medialnych wynika, iż w Polsce przez instytucje państwowe Bitcoin nie jest traktowany jako waluta – jak Pan to ocenia?

Nie ma w tym nic dziwnego, to zrozumiałe, że instytucje państwowe mające prawny monopol na pieniądz, nie będą uznawać alternatywnych środków wymiany. W końcu z ich punktu widzenia tylko państwowy pieniądz jest jedynie słusznym, legalnym środkiem płatniczym. Z punktu widzenia ekonomii nie mają jednak racji, gdyż, tak jak to już wyżej wspomniałem, pieniądz jest instytucją, która wykształca się na rynku całkowicie niezależnie od państwa. Skoro więc pewna część działających jednostek wybiera jako środek wymiany Bitcoin zamiast narzucanego im przez państwowy monopol pieniądza papierowego i pokłada w nim zaufanie, chce z niego korzystać i rzeczywiście jest w stanie wymieniać go na poszczególne dobra i usługi, to znaczy, że de facto mamy do czynienia z walutą, mimo że de iure państwo jej nie uznaje. Co samo w sobie doskonale potwierdza fakt, że państwo nie jest niezbędne do powstania i utrzymywania środka wymiany.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Michał Bruszewski
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

SONDA

Jak oceniasz sytuację w swojej Firmie?